Prawie o treningu :D

Home > Różne
SKLA, Sopot

SKLA, Sopot

Kiedy ostatnio pisałam o treningu, podeszłam do tego w sposób zabawowy. Wiadomo, że każdy potrzebuje jakiejś rozrywki. Dla nas są to np. udziały w różnego typu eventach sportowych. Czy to nocny marsz na orientacje, bieg z przeszkodami czy strzelanie do siebie z ASG lub paintballu, zawsze traktujemy to jako sprawdzenie swoich możliwości, okazję do poznania nowych ludzi, a przede wszystkim jako świetną zabawę. Wiadomo, że jedną z zasad dobrego treningu jest różnorodność i zmienność. Działa to dobrze zarówno na ciało jak i na umysł. Każdy z nas miał pewnie takie chwile, że czuł niechęć do wyjścia z domu na trening i robienia znowu tego samego. Dlatego, żeby znowu zachęcić siebie do treningu, warto jest nie tylko zmieniać plan treningowy, ale również go urozmaicać różnymi formami aktywności, które na pierwszy rzut oka mają niewiele wspólnego z dyscyplina sportu jaką uprawiamy.

SKLA, Sopot

SKLA, Sopot

Kolejną, również bardzo ważną rzeczą jest ćwiczenie swoich najsłabszych stron. Wiadomo, że najbardziej lubimy robić to co nam najlepiej wychodzi, dlatego ta niby prosta zasada nie jest łatwa do zastosowania. Warto się jednak przemóc, bo przynosi to niesamowite rezultaty. I tu Was zaskoczę, co jest pomocne w tej kwestii? Mianowicie największym ułatwieniem i motywatorem jest trenowanie w parach mieszanych. Wiadomo, że u kobiet i mężczyzn nie tylko budowa jest inna, ale także psychika. Często jest tak, że to co dziewczynom wychodzi łatwo, nie jest już tak proste dla facetów i na odwrót. Najprostszy przykład dotyczący wspinaczki: mężczyźni są silniejsi od kobiet, więc kobiety powinny skupić większą uwagę na ćwiczeniu siły (i tak na ogół robią), natomiast kobiety są bardziej zwinne i rozciągnięte dlatego, każdy pan powinien dzielnie się rozciągać (czego większość panów nie robi ;-)). Dlatego właśnie, świadoma powyższego, nie narzekam gdy mąż ciągnie mnie na siłownie i nakłada coraz to większe ciężary. Wiem, że ponieważ jego mięśnie są większe od moich to nigdy nie będę w stanie wycisnąć tyle co on, ale gdy widzę, że chwilowo mam większy progres od niego jestem zadowolona i zmotywowana do dalszej pracy. Natomiast ja mojego, z natury marudnego, małżonka namówiłam na jogę. I jakież było moje zdziwienie, że mu się to bardzo spodobało i chce więcej. I tak myślę, że najbardziej to podoba mu się relaks końcowy gdzie może sobie lekko przysnąć, ale nie zmienia to faktu, że całe zajęcia dzielnie ćwiczy i widać tego efekty.

SKLA, Sopot

SKLA, Sopot

Jak już mowa o jodze to warto wspomnieć jak wielkie korzyści dla naszego ciała (i ducha) płyną z tej formy ruchu. Przede wszystkim wzmacniamy mięśnie głębokie oraz strukturalne. Stajemy się świadomi naszego ciała. Rozciągamy mięśnie i ścięgna, co poszerzą zakres naszych ruchów oraz zapobiega kontuzjom. Oprócz wyżej wymienionych oczywistości, joga poprawia pracę organów wewnętrznych, zmniejsza podatność na stres oraz powoduje przypływ sił witalnych. Ćwiczenia oddechowe nauczą nas także lepszego sposobu bezwiednego oddychania w chwilach stresowych, np. podczas prowadzenia trudnej drogi w skałach. Jak widać same plusy. Dlatego oprócz pełnych treningów warto także wplatać niektóre asany (pozycje w jodze) w życie codzienne. Np. po rozgrzewce, a przed częścią główną naszego treningu lub wspinaczki można zrobić trzy serie ‘powitania słońca’. Opcji jest wiele, trzeba tylko chcieć. Oprócz wspaniałej jogi, na urozmaicenie naszego treningu jest nieskończenie wiele innych opcji. Pamiętajmy, że każde nowe wyzwanie pobudza nowe wcześniej nie używane, a już na pewno, nie trenowane mięśnie. Przykładem ćwiczeń, które zdziwią nas tzw. zakwasami w dniu następnym jest Pillates. Najprościej można powiedzieć, że jest to połączenie jogi, baletu i ćwiczeń izometrycznych. Domyślam się, że jak jakiś pan zobaczy w opisie słowo balet, to na pewno do tych zajęć nie da się szybko przekonać, ale czy płynne prowadzenie pięknej drogi w skałach nie ma też wielu aspektów wspólnych z baletem? Efekty jakie uzyskamy to przede wszystkim wzmocnienie mięśni bez ich nadmiernego rozbudowania. Dodatkowo poprawiamy postawę i uelastyczniamy ciało, no i oczywiście zmniejszamy poziom stresu. Naprawdę warto spróbować.

Dla osób lubiących ćwiczenia bardziej dynamiczne polecam skakanie, ale nie takie zwykłe, tylko na specjalnie przygotowanych trampolinach. Tego typu ośrodków jest w Polsce coraz więcej, więc jest w czym wybierać. Można iść indywidualnie, z dziećmi lub ze znajomymi i po prostu dobrze się bawić, albo wziąć udział w specjalnych zajęciach na trampolinach np. Jump Fitness, Jump Workout itp. Pod okiem dobrego instruktora na pewno zrobimy wyśmienity trening, czyli wysmuklimy sylwetkę, poprawimy wydolność organizmu, a także siłę i szybkość, co przełoży się na nasze wyniki w skałach. Ostatnią formą ruchu o jakiej chciałam tu wspomnieć jest slackline (balansowanie na linie rozpiętej pomiędzy dwoma punktami). Wpisując to hasło w wyszukiwarkę internetową okazuje się, że jest to stały punk treningu uzupełniającego narciarzy, biegaczy i wielu innych. Także wśród wspinaczy jest to coraz częstsze zajęcie. Ćwiczymy tu przede wszystkim koordynację ruchową, rozwijamy mięśnie odpowiadające za stabilizację stawów, wzmacniamy równomiernie niemal wszystkie mięśnie naszego ciała. Dodatkowo, ucząc się skupienia, poprawiamy naszą kondycje psychiczną. No i jest to wielkie wyzwanie, bo przejście nawet krótkiego slackline to nie lada wyczyn.

SKLA, Sopot

SKLA, Sopot

Jak widać opcji na ćwiczenie swoich słabych stron jest wiele. Zachęcam wszystkich do przeanalizowania siebie i ćwiczenia wcześniej unikanych sportów co może być niezłą zabawą. Pamiętajmy też o wzajemnej motywacji damsko-męskiej. Zwróćcie uwagę na trening od strony mentalnej, spróbujcie np. pójść na zajęcia jogi. Może nie każdy od razu zachwyci się tą formą ruchu, ale na pewno warto spróbować. Ważne, żeby nie wybierać jogi w pierwszym lepszym klubie fitness tylko poszukać trochę dokładniej. Warto też sprawdzić czy nasz instruktor jest odpowiednio przeszkolony. A gdy już nauczymy się podstaw możemy praktykować sami gdziekolwiek będziemy mieć na to czas i ochotę. Bawcie się dobrze 😀

lipiec 2015

Was to nic nie kosztuje a nas przybliża do spełnienia marzeń o kolejnych wyjazdach. Prosimy, kliknijcie w poniższą reklamę. Dziękujemy! 🙂

  • Gosia

    Uwielbiam ściankę wspinaczkową, kiedyś często ze starszym synem się wspinaliśmy.

    • http://tourandclimb.pl TourAndClimb

      To czas najwyższy odświeżyć wspomnienia 🙂

  • http://byokularnica.pl/ Okularnica

    Scianka wspinaczkowa to moj sposob na walke z moim cykorem – mam straszny lek wysokosci.. Ale staram sie jak moge i nawet polubilam wspinaczke 🙂

    • http://tourandclimb.pl TourAndClimb

      To dobrze, że polubiłaś, bo chodzenie na ściankę bez lubienia wspinania to słaba przyjemność 🙂