Poznań

Home > Zwiedzanie > Polska
Park Mickiewicza oraz poznański Teatr Wielki

Park Mickiewicza oraz poznański Teatr Wielki

Zimowe zwiedzanie z jarmarkiem w tle

Długie wieczory, mróz za oknem i ciepła, domowa atmosfera, to wszystko powoduje, że nie w głowie nam całodzienne włóczenie się ulicami miast, a jak już myślimy o wyjeździe, to tylko tym do ciepłych krajów. Jednak, jak to bywa pod koniec roku, urlopu nam już też za wiele nie pozostało, więc na wyjazdy zostają tylko weekendy i właśnie takie zimowe weekendy są najlepszym czasem na tak zwany citybreak, czyli krótki wypad do miasta. Zwiedzanie zagranicznych miast, wiąże się jednak z odpowiednio wczesnym upolowaniem biletu lotniczego, a jak tu polować, jak tyle planów i nie wiadomo, który weekend uda nam się wygospodarować na podróż, dlatego trzeba działać spontanicznie.

lekko zmarznięte krzaki w jednym z poznańskich parków

Poznań przywitał nas lekkim mrozem

siedziba Uniwersytetu Ekonomicznego przy Parku Maciejewskiego

siedziba Uniwersytetu Ekonomicznego przy Parku Maciejewskiego

         

Jest ostatni przedświąteczny weekend, okazało się, że mamy wolne całe dwa dni, więc decyzja była prosta – trzeba gdzieś pojechać. Padło na Poznań, tam pogoda wg prognoz idealna, nie ma śniegu, mróz minimalny i zero wiatru, a bilety na Polskiego Busa, tylko za 20 zł za osobę. Wyjazd też nie bardzo męczący, bo zdążymy wrócić do domu tak, żeby się wyspać przed poniedziałkowym dniem pracy. W Poznaniu mamy 24 godziny, od sobotniego południa do niedzielnego, czyli czasu akurat na zobaczenie najważniejszych atrakcji miasta i spędzenie wieczoru na klimatycznym jarmarku. No to zaczynamy.

podwórko warte zobaczenia, ul. Święty Marcin 69

podwórko warte zobaczenia, ul. Święty Marcin 69

krzyże upamiętniające wydarzenia Poznańskiego Czerwca `56

krzyże upamiętniające wydarzenia Poznańskiego Czerwca `56

lekko zmrożony Park Mickiewicza

lekko zmrożony Park Mickiewicza

widok na Park Mickiewicza, pomnik Czerwca 1956 oraz Zamek Cesarski, a wszystko w południowym słońcu

widok na Park Mickiewicza, pomnik Czerwca 1956 oraz Zamek Cesarski

                 

Poznań wita nas pięknym słońcem, jednak nie cieszymy się nim zbyt długo, bo po chwili niebo zaciągnęło się chmurami i tak już pozostało do końca naszego pobytu. Z dworca autobusowego ruszamy w krótki spacer do Dzielnicy Zamkowej. Po drodze na chwilę odbijamy na ulicę Św. Marcin 69, aby zobaczyć jedną z perełek poznańskiej secesji, kamienicę autorstwa Oskara Hoffmanna, wyróżniającą się perfekcją wykonania każdego artystycznego detalu. Warto też zajrzeć na podwórko, które wprowadzi nas w ciekawy klimat miasta. Dalej udajemy na Plac Mickiewicza z Pomnikiem Ofiar Czerwca 1956, a następnie do Dzielnicy Zamkowej zaprojektowanej na początku XX wieku w celu podkreślenia niemieckiego charakteru miasta. Zwiedzanie zaczynamy od Zamku Cesarskiego, potężnej neoromańskiej budowli zbudowanej w latach 1905-10 dla cesarza Wilhelma II. Z ciekawostek warto wiedzieć, że to właśnie tu pracowali naukowcy, którzy złamali kod Enigmy, a w czasie drugiej wojny światowej, rezydował tu sam Hitler, dla którego przebudowano wszystkie wnętrza. Obecnie w zamku, mieści się centrum Kultury Zamek oraz wiele innych instytucji. My odbyliśmy spacer zamkowymi korytarzami i podziwialiśmy widok z zamkowego tarasu. Większość korytarzy i holi jest ogólnodostępna i robi naprawdę duże wrażenie. Dalej przenosimy się na ulicę Fredry. Po kolei oglądamy zadbane XIX-wieczne budowle. Na początek Teatr Wielki, który niegdyś był filią Opery Berlińskiej, następnie Collegium Maius, którego okazały gmach, niegdyś siedziba pruskiej Komisji Kolonizacyjnej, obecnie użytkowany jest przez Uniwersytet. Dalej płynnie przechodzimy w ul. 27 Grudnia, skąd widzimy Tatr Polski, a z jej końca możemy dostrzec gmach Biblioteki Uniwersyteckiej. My przechodzimy przez Plac Wolności, na którym obecnie mieszczą się budki świątecznego jarmarku. Przy placu kolejne okazałe budynki. Mamy tu Tatr Miejski, Hotel Bazar, Muzeum Narodowe oraz Bibliotekę Raczyńskich, wszystko ładnie odrestaurowane.

plac Mickiewicza wraz z pomnikiem oraz widok na Zamek Cesarski

plac Mickiewicza wraz z pomnikiem oraz widok na Zamek Cesarski

w Zamku Cesarskim mieści się także Muzeum Powstania Poznańskiego - Czerwiec 1956

w Zamku Cesarskim mieści się także Muzeum Powstania Poznańskiego - Czerwiec 1956

Fontanna Wolności, centralny punkt placu Wolności

Fontanna Wolności, centralny punkt placu Wolności

Fontanna Higiei oraz budynek Muzeum Narodowego na placu Wolności

Fontanna Higiei oraz budynek Muzeum Narodowego na placu Wolności

                 

Od samego początku, Poznań wywiera na nas duże wrażenie. Przyznam się, że niewiele wcześniej wiedziałam o tym mieście i totalnie nie spodziewałam się takiego klimatu. Mimo, iż jest to duże miasto, to czuję się tu jak w małym miasteczku. Cisza, spokój, nikt nigdzie nie goni, tak jakby czas płynął tu wolniej. Bardzo mi się to podoba, oby tak dalej.

Kościół Najświętszego Zbawiciela można oglądać idąc z Parku Mickiewicza w stronę Rynku

Kościół Najświętszego Zbawiciela można oglądać idąc z Parku Mickiewicza w stronę Rynku

charakterystyczny budynek popularnie zwany "Okrąglak"

charakterystyczny budynek popularnie zwany "Okrąglak"

Zamek Cesarski w południowym słońcu prezentuję się ciekawie

Zamek Cesarski w południowym słońcu prezentuję się ciekawie

             

Zbliżamy się do Starego Miasta, po drodze zwracając uwagę na czerwoną kostkę brukową, którą w Poznaniu oznaczono przebieg dawnych murów miejskich. Zanim jednak dotrzemy do Rynku, czekają nas jeszcze dwa obiekty warte odwiedzenia. Pierwszy z nich to Makiety Dawnego Poznania. Jak się okazało, są tu dwie makiety: Dawnego Poznania oraz Grodu Pierwszych Piastów. Wstęp na każdą z nich płatny oddzielnie po 16zł, a taki pokaz trwa aż 27 minut. Niestety, na obie makiety nie mamy czasu, dlatego wybieramy tylko tą drugą, polecaną, bo zrobioną w lepszej, nowszej technologii. Warto było tu przyjść. Widzimy, dopracowany w każdym szczególe gród, wybudowany za czasów Mieszka Pierwszego. Zwiedzanie tych okolic dopiero przed nami, więc fajnie zobaczyć najpierw jak to kiedyś wyglądało, a wyglądało naprawdę imponującą. Do tego wysłuchaliśmy kawałka historii, która niestety z czasów szkolnych nie za bardzo została nam w pamięci, więc dobrze ją sobie trochę przypomnieć. Ruszamy do drugiego obiektu na naszej liście. Niedaleko (mam wrażenie, że tu wszędzie jest blisko), bo tuż za rogiem znajduje się niewielkie wzniesienie, zwane górą Przemysła a na nim Zamek Królewski, w którym rezydował król polski Przemysł II (zanim został zamordowany w 1296 roku). Mieści się tu Muzeum Sztuk Użytkowych, dla turystów dostępna jest tylko jedna sala, jednak my nie przyszliśmy tu zwiedzać muzeum, tylko podziwiać widoki z zamkowej wierzy (wstęp łączony do muzeum i na wieże 7zł). Z powodu dość dużych mgieł nie za wiele dostrzegliśmy, ale i tak było warto, bo widok miasta z góry, to obowiązkowy punkt każdego zwiedzania, więc zdecydowanie polecamy i nawet przy nienajlepszej pogodzie nie wolno tego pomijać.

tymi schodami można podejść wzdłuż murów zamkowych pod samą bramę główną

tymi schodami można podejść wzdłuż murów zamkowych pod samą bramę główną

Ratusz oraz Rynek widziane z wieży Zamku Królewskiego

Ratusz oraz Rynek widziane z wieży Zamku Królewskiego

idąc z placu Wolności ulicą Paderewskiego dojdziemy do Rynku

idąc z placu Wolności ulicą Paderewskiego dojdziemy do Rynku

taką tablicą oraz czerwoną kostką oznaczone są miejsca gdzie kiedyś przebiegały mury miejskie

taką tablicą oraz czerwoną kostką oznaczone są miejsca gdzie kiedyś przebiegały mury

                 

Dochodzimy do płyty Starego Rynku. I tu pierwsze rozczarowanie Poznania, ohydne kamienice na samym jego środku. Od razu nasuwa się pytanie, co to tu robi i kto na to pozwolił, takiego paskudztwa dawno nie widziałam. Tłumaczę sobie, że to pewnie relikt PRL-u, ale czemu tego jeszcze nie zburzono? Podobno nie wiedziano, jak te budynki w dawnych czasach wyglądały, ale wiadomo było, że tu były, więc wybudowano cokolwiek. W owych dwóch paskudztwach mieści się między innymi Wielkopolskie Muzeum Wojskowe, na które niestety nie starczyło nam czasu oraz Galeria Miejska Arsenał. Poza tym czymś, rynek wygląda przepięknie. Harmonijne, kolorowe kamienice świetnie komponują się z budynkiem Ratusza. Uwagę zwracają też różne rzeźby i detale architektonicznie, których do podziwiania jest tu całkiem sporo. Po krótkim spacerze po Rynku, udajemy się do najważniejszego muzeum w mieście – Muzeum Rogala (wstęp 16zł). Musimy tu być na konkretną godzinę, bo wbrew nazwie nie ma tu żadnych eksponatów, ale jest ponad pół godzinny pokaz, na którym nauczymy się jak robić Świętomarcińskie Rogale. Całe show prowadzone w zabawny sposób, bardzo nam się spodobało, wiemy też już, jak uzyskać oryginalny kształt tego przysmaku. Na koniec niespodzianka w postaci Dyplomu, który był dużą atrakcją, zwłaszcza dla dzieci oraz kawałek rogala do spróbowania, z czego większą radochę mieli dorośli. Zdecydowanie jest to kolejne miejsce must see Poznania.

w tym miejscu odbywają się pokazy przygotowania tradycyjnych Rogali Świętomarcińskich

w tym miejscu odbywają się pokazy przygotowania tradycyjnych Rogali

poczęstunek w Rogalowym Muzeum, widok oczywiście na Rynek

poczęstunek w Rogalowym Muzeum, widok oczywiście na Rynek

Ratusz w Poznaniu to naszym zdaniem najładniejszy obiekt na Rynku

Ratusz w Poznaniu to naszym zdaniem najładniejszy obiekt na Rynku

na rynku, oprócz kamieniczek, znajduję się też między innymi Wielkopolskie Muzeum Niepodległości

na rynku znajduje się też między innymi Wielkopolskie Muzeum Niepodległości

                 

W okolicach rynku jest jeszcze jedno ważne do zobaczenia miejsce, którym jest kościół Fara. Z zewnątrz ładnie odnowiony i świetnie wkomponowany w okolice, natomiast to co zobaczyliśmy w środku przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Pomimo, iż widziałam już wiele kościołów na całym świecie, to takiego przepychu chyba jeszcze nie dane mi było zobaczyć. Kościół ten, cały w marmurach, wszędzie ocieka złotem. Przestronne wnętrze w charakterze rzymskiego baroku emanuje mega bogactwem. Odrestaurowanie tego przybytku i przywrócenie mu dawnej świetności kosztowało niemało, bo aż 7,5 mln złotych. Część pieniędzy dała Unia, a na resztę kościół wziął kredyt, którego spłata miesięcznie wynosi 24 tyś. Oczywiście spłacać nie jest łatwo, więc kościół prosi wiernych o wsparcie. Przyznam, że nie rozumiem po co wkładać, aż tak olbrzymią kwotę w budynek, który przecież ma służyć do modlitwy, a nie do podziwiania go. Wyobrażam sobie, ile głodujące dzieci można nakarmić za te pieniądze. Jednak jak widać, mojego myślenie nie podzielają polscy katolicy, może po prostu to ja jestem dziwna.

na poznańskim rynku można spotkać posąg Neptuna

na poznańskim rynku można spotkać posąg Neptuna

świąteczne jarmarki to jedna z niewielu okazji żeby skosztować różnych pyszności w wyjątkowej atmosferze

świąteczne jarmarki to jedna z niewielu okazji żeby skosztować różnych pyszności

kościół Fara Poznańska warto obejrzeć nie tylko z zewnątrz ale także w środku

kościół Fara Poznańska, warto obejrzeć nie tylko z zewnątrz, ale także w środku

oprócz Ratusza i zabytków przy Rynku mieliśmy okazję odwiedzić świąteczny jarmark

oprócz Ratusza i zabytków przy Rynku mieliśmy okazję odwiedzić świąteczny jarmark

                 

Kontynuując zwiedzanie, została nam jeszcze do obejrzenia najstarsza część miasta, czyli Ostrów Tumski. To właśnie tu w IX wieku powstała pierwsza osada. Miejsce to wybrano ze względu na łatwość jego obrony, gdyż otoczone jest licznymi rozlewiskami. Gród, okalany potężnymi murami, rozwijał się wraz z rozwojem chrześcijaństwa, niestety mimo świetnej konstrukcji obronnej w 1038 roku został zniszczony podczas najazdu czeskiego przez księcia Brzetysława. Obecnie najważniejszym obiektem jest tu Katedra św. Piotra i Pawła. Gotycka forma z renesansowymi szczegółami wewnątrz, swoje początki miała już w 968 roku. Warto tu przyjść, by oprócz katedry, zobaczyć prawdziwy grób Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Wejście do podziemi jest zamknięte i żeby móc się do niego dostać trzeba odnaleźć miłego pana kościelnego, który bezpłatnie udostępni nam klucz.

Bazylika Archikatedralna św. Apostołów Piotra i Pawła to "must see" Poznania

Bazylika Archikatedralna św. Apostołów Piotra i Pawła to "must see" Poznania

będąc na Ostrowie Tumskim warto zwiedzić podziemia Katedry

będąc na Ostrowie Tumskim warto zwiedzić podziemia Katedry

pomnik Jana Kochanowskiego na Ostrowie Tumskim

pomnik Jana Kochanowskiego na Ostrowie Tumskim

makieta pokazująca jak budowane były umocnienia za czasów Mieszka I-go

makieta pokazująca jak budowane były umocnienia za czasów Mieszka I-go

                 

W okolicy mamy także parę innych obiektów do których warto zajrzeć. Na początek wchodzimy do rezerwatu archeologicznego Genius loci (6zł) Niewielki obiekt, w którym najpierw oglądamy film opisujący historię okolicy i szczegóły budowy muru obronnego, a następnie schodzimy do podziemi gdzie owy mur możemy dokładnie obejrzeć. Oglądamy tu makietę prezentującą jego poszczególne warstwy, a potem przyglądamy się pozostałością oryginalnego muru. Trzeba przyznać, że tamtejsi budowniczowie mieli całkiem ciekawe pomysły i świetnie sobie z zadaniem budowy muru poradzili.

w kilku muzeach można oglądać wiele ciekawych makiet, ta prezentuje wioskę z czasów Piastów

w kilku muzeach można oglądać wiele ciekawych makiet, ta prezentuje wioskę z czasów Piastów

w drodze ze Śródki na Ostrów Tumski można podziwiać takie oto widoki

w drodze ze Śródki na Ostrów Tumski można podziwiać takie oto widoki

         

Kawałek dalej znajduje się dużo większy obiekt o nowoczesnej, całkowicie odmiennej od okolicznych budynków budowie – Interaktywne Centrum Historii Ostrowa Tumskiego (15zł). Tu także poznajemy historię budowy Ostrowa i jego późniejsze dzieje. Wszytko to w super nowoczesnych salach i na multimedialnych prezentacjach. Zwiedzanie odbywa się tu z audio przewodnikiem i zajmuje prawie godzinę. Miejsce warte odwiedzenia, ale tylko pod warunkiem, że lubimy tego typu wystawy. Jest tu także wiele sal zadedykowanych tylko dla dzieci, gdzie gwarantuję, że nie będą się one nudzić.

jedną z kamienic przy rynku na Śródce zdobi bardzo ciekawy mural

jedną z kamienic przy rynku na Śródce zdobi bardzo ciekawy mural

kościół św. Małgorzaty stoi w samym centrum śródeckiego rynku

kościół św. Małgorzaty stoi w samym centrum śródeckiego rynku

         

Zima ma to do siebie, że jest zimno, ale bardziej przeszkadzający jest fakt, że szybko robi się ciemno. I tak po wyjściu z muzeum zastała nas już całkowita ciemność. Na szczęście niewiele mamy jeszcze na dzisiaj do zobaczenia, szybkim krokiem udajemy się do dzielnicy o nazwie Śródka. Przyjemne oświetlenie i duża ilość przytulnych knajpek sprawiają tu bardzo pozytywne wrażenie. Centralna cześć to rynek Śródecki, na którym dawniej, właśnie w środy odbywał się targ. Na środku Rynku znajduje się gotycki kościół św. Małgorzaty, niestety jak większość kościołów katolickich, poza godzinami mszy, zamknięty.

przed poznańskim ratuszem stanęła choina i ogromne prezenty

przed poznańskim ratuszem stanęła choina i ogromne prezenty

na prawdę warto przejść się po Poznaniu po zmroku, miasto wygląda wtedy jeszcze fajniej

naprawdę warto przejść się po Poznaniu po zmroku, miasto wygląda wtedy jeszcze fajniej

         

To już koniec naszego sobotniego zwiedzania. Zobaczyliśmy najważniejsze atrakcje Poznania, a zajęło nam to w sumie pięć godzin. Gdyby nie wczesny zmrok, pewnie poszerzylibyśmy nasz plan o dalsze dzielnice miasta, jednak teraz, już trochę wymarznięci z przyjemnością udajemy się do ciepłego hostelu zlokalizowanego w okolicach Starego Rynku. Powrót na rynek zajmuje nam dosłownie chwilę, jak już wspomniałam, mam wrażenie, że tu wszędzie jest blisko, dlatego zwiedzanie tego miasta jest naprawdę dużą przyjemnością.

na "anielskim" stoisku można było znaleźć aniołka akurat dla siebie

na "anielskim" stoisku można było znaleźć aniołka akurat dla siebie

zabytkowy budynek Teatru Polskiego

zabytkowy budynek Teatru Polskiego

         

Po ciepłym prysznicu i gorącej herbacie czas na zwiedzanie miasta nocą. W Poznaniu mamy dwa świąteczne jarmarki. Szybkim krokiem idziemy na ten na Placu Wolności. Atmosfera jest tu bardzo przyjazna. Dużo budek sprzedających najróżniejsze rzeczy, mała scena z lekko fałszującymi kolędy dziećmi, karuzela i wiele świecidełek, uwielbiam takie klimaty. Jednak zanim zaczniemy oglądanie, udajemy się po tradycyjny świąteczny napój, który w ręce trzyma tu każdy przechodzień, czyli grzane wino. Z tym magicznym napojem w dłoniach od razu robi mi się ciepło i przyjemnie, jednak po paru łykach szybko przypominam sobie, że przecież nie cierpię grzańca, no ale czego się nie robi dla odpowiedniej atmosfery. Tradycyjnie, jak na każdym jarmarku, tu także możemy zakupić wiele przysmaków. Są oczywiście rogale, kiełbasy, wielkie pajdy chleba ze smalcem i czekolada. Jest też budka z polskimi specjałami, czyli bigosem w roli głównej, ale mają w niej także pierogi, na które skusił się Tomek. Ja w kolejnej budce wypatrzyłam coś dla siebie, a był to grillowany oscypek, przepyszny. Z kubeczkami wina w ręku (jakoś tak opornie nam ono szło) udajemy się na drugi jarmark, czyli ten na Rynku. Wszystkie stoiska tutaj, takie same jak na poprzednim jarmarku, więc szybko go obchodzimy, rozglądając się za miłą knajpką na resztę wieczoru. A wybór jest naprawdę olbrzymi. Oprócz wielu restauracji i kawiarni, jest też cała masa różnych barów. Ceny także przyzwoite, więc zdecydowanie jest gdzie pójść. I tak minął nam uroczy dzionek w wielkopolskim Poznaniu.

niestety nie mieliśmy idealnej pogody do zwiedzania, ale i tak było fjnie

niestety nie mieliśmy idealnej pogody do zwiedzania, ale i tak było fajnie

Kościół Franciszkanów widziany od strony Zamku Królewskiego

Kościół Franciszkanów widziany od strony Zamku Królewskiego

         

W drugi dzień czasu mieliśmy niewiele i mimo, iż mieliśmy ochotę zwiedzić parę rzeczy, np. Cytadelę z Muzeum Militarnym, to niestety wszystkie obiekty jak na złość otwarte były dopiero od godziny 11, a przecież nasz autobus odjeżdża o 12, więc nie sposób byłoby je zobaczyć. I tak niespiesznie rano wstaliśmy i na spokojnie przyrządziliśmy sobie śniadanie. Ostatnie dwie godziny w mieście spędzaliśmy włócząc się poznańskimi uliczkami. Bez konkretnego planu, dalej odkrywaliśmy uroki miasta.

kościół Franciszkanów a w tle odnowiona wieża Zamku Królewskiego

kościół Franciszkanów a w tle odnowiona wieża Zamku Królewskiego

południowo-wschodni kraniec Rynku z Fontanną Apolla

południowo-wschodni kraniec Rynku z Fontanną Apolla

         

Wobec Poznania nie mieliśmy żadnych oczekiwań i może dlatego, aż tak nam się spodobał. Jest to świetne miejsce na miłe spędzenie weekendu, odpoczynek od zgiełku dużych miast i spokojne spacery pustymi uliczkami. Jest tu bardzo magicznie i pewnie duża zasługa w tym pory roku w jaką odwiedzamy to miasto, więc jeśli nie masz planu na zimowy weekend, to śmiało ruszaj do Poznania, a na pewno nie pożałujesz.

grudzień 2016

Kliknijcie w poniższą reklamę, przybliży to naszą następną podróż Dziękujemy! 🙂

  • http://www.drugi-akapit.blogspot.com Ewa Król

    Nie byłam jeszcze w Poznaniu – pora to nadrobić, a Ty dodatkowo mnie przekonałaś 🙂 Niedawno zrobiłyśmy sobie z koleżankami bardzo podobną wycieczkę – zimowe zwiedzanie z jarmarkiem, ale we Wrocławiu. Dotychczas nie skupiałam się zbytnio na podróżowaniu po Polsce, choć mam świadomość, jaka jest piękna. Teraz się to zmienia, polskie wędrówki to jeden z celi na nowy rok 😀
    Pozdrawiam i życzę wielu wypraw, małych i dużych!

    • http://tourandclimb.pl TourAndClimb

      Cieszymy się, że spodobała Ci się nasza relacja. Dziękujemy i również życzymy udanych wyjazdów 🙂

      • http://www.drugi-akapit.blogspot.com Ewa Król

        Dzięki!

  • http://www.dyrdymala.blogspot.com Dyrdymala

    Dzięki Wam przypomniałam sobie naszą majówkę, którą spędziliśmy właśnie w Poznaniu. Nawet mieliśmy dość podobne trasy zwiedzania :). Tylko, że Wy mieliście 24h, my zaś z tego co pamiętam dwa czy nawet trzy dni. Generalnie – na mnie też Poznań zrobił bardzo dobre wrażenie 🙂

    • http://tourandclimb.pl TourAndClimb

      w maju musiało być fajnie gdy wszystkie te parki były zielone 🙂

  • http://bookendorfina.blogspot.com Bookendorfina Izabela Pycio

    Dawno nie zaglądałam do Poznania, a przecież tyle wspaniałych wspomnień mam z tego miasta, zwłaszcza ze studenckich czasów, kiedy się sporo po różnych miastach wędrowało. Nabrałam apetytu, aby znów zwiedzić te rejony. 🙂

    • http://tourandclimb.pl TourAndClimb

      To musisz w takim razie jak najszybciej się tam wybrać 😉

  • https://www.simplyhappy.pl simplyhappy

    W Poznaniu jeszcze nie byliśmy, ale mamy plan odwiedzić wszystkie większe miasta w Polsce. Wpis super, zapiszę żeby mieć przydatne wskazówki jak już w końcu uda nam się dotrzeć do Wielkopolski 🙂

    • http://tourandclimb.pl TourAndClimb

      mamy nadzieję, że informacje z naszej relacji będą przydatne 😉

  • http://mintelegance.blogspot.com Angelika

    w Poznaniu to ja chyba tylko raz przejazdem byłam…

  • https://radosnachata.blogspot.com/ Radosna Chata

    Wspaniała wycieczka, cudownie nas oprowadziliście 😉
    Świetne zdjęcia 🙂

    • http://tourandclimb.pl TourAndClimb

      Dziękujemy bardzo 😉

  • http://kursnaherbate.pl Maciej | Kursnaherbate.pl

    Uwielbiam Poznań! Dla mnie nadal jest on nieodkryty, ale to sprawia, że wracam tam z ogromną przyjemnością 😉

    • http://tourandclimb.pl TourAndClimb

      dokładnie, Poznań, jak na duże miasto jest bardzo specyficzny

  • Justyna

    Super, przyda się ten „przewodnik” bo we wrześniu wybieram się do Poznania na wystawę malarstwa:-)

    • http://tourandclimb.pl TourAndClimb

      W takim razie życzymy miłego zwiedzania 🙂

    • Anka Ziętkiewicz

      na Friedę Kahlo jak sądzę?:D

  • Anka Ziętkiewicz

    Cieszę się, że się Poznań spodobał. Muzeum Sztuk Uzytkowych (Zamek Przemysława) jest juz otwarte i na pewno warte zobaczenia, jest nowocześnie zrobione i bardzo ciekawe. Ja już byłam tam trzy razy:D .We wtorki wstęp jest darmowy. Bardzo interesujące jest też Muzeum Czerwca 1956 (w Zamku Cesarskim) – piszę o tym, bo często jest pomijane a niesłusznie. Jedna czepialska uwaga co do tekstu, ale musze sprostować 😀 – W Zamku Hitler nie rezydował, nawet nie wiadomo czy kiedykolwiek był w Poznaniu (oficjalnie nie), chociaż rzeczywiście miała to być jedna z jego rezydencji. Po prostu prawdopodobnie akurat nie skorzystał 😀

    • http://tourandclimb.pl TourAndClimb

      Dziękuje za doprecyzowanie i bardzo ciekawe uwagi. Następnym razem na pewno odwiedzę wskazane przez Ciebie miejsca 🙂

      • Anka Ziętkiewicz

        I skoro zwróciliscie uwagę na to prześliczne (fakt! jedno z moich ulubionych!) podwórek to polecam również podwórko – piekne – na Mielzynskiego, dziedziniec PTPN – z niewielkim pomnikiem Mickiewicza i ogródkiem, i cichą kawiarnią – uroczy zakątek. Na dłuższe pobyty – warto też obejrzeć Palmiarnię, Ogród Botaniczny i urokliwe Stare Zoo (teraz już jest bezpłatne, bo jest bardziej parkiem gdzie jest owszem trochę zwierząt) – a jeżeli już Stare Zoo to i można poogladać dzielnicę Jeżyce z swoistą poznańską secesją:) Uważam że na jak tak mało czasu i tak sporo zobaczyliście:) W Muzeum Rogala np ja jeszcze nie byłam..