Nie samą Jurą człowiek żyje, czyli nasze piękne Kaszuby.

Home > Różne
Ruiny Zamku Krzyżackiego, Zamek Kiszewski

Ruiny Zamku Krzyżackiego, Zamek Kiszewski

Zmęczeni cotygodniowymi wyjazdami w skały, planowaliśmy kolejny weekend spędzić tak samo. Miało być pięć godzin w samochodzie, półtora dnia macania cudownych wapiennych skał i kolejne pięć godzin w aucie. W piątek rano sprawdziliśmy pogodę i z pewną ulgą stwierdziliśmy, że ojej na Jurze Krakowsko – Częstochowskiej pada. Na szczęście w okolicy piękne słońce, które zachęciło nas do wyjazdu na Kaszuby. Mamy je tak blisko, a tak rzadko je odwiedzać. Jest to przepiękny rejon w północnej Polsce obejmujący ponad 40 gmin pomorza. My wybraliśmy południowo-wschodnią część powiatu Kościerskiego, a dokładnie gminę Stara Kiszewa. Postanowiliśmy, tak jak lubimy, spędzić weekend na łonie natury. Trochę jeziora, dużo lasu, cisza i spokój. Po całym zabieganym tygodniu, jak się okazało to było właśnie to czego potrzebowaliśmy. Jak zawsze udało się nam zobaczyć wiewiórkę, jelonka i całą masę ptaków, których głównie słuchaliśmy żwawo maszerując przez las lub leżąc na łące i po prostu odpoczywając. Po dwóch dniach obcowania z naturą trzeba było wracać do cywilizacji. Po drodze postanowiliśmy się trochę ukulturalnić i zwiedzić coś ciekawego. Na nasz cel wybraliśmy zamek Kiszewski. Zamek ten podobno istniał już w 1269 roku jako drewniany gród warowny książąt pomorskich. W 1316 roku został oddany zakonowi krzyżackiemu, który wzniósł tam murowany zamek obronny. Jest to najstarszy i najcenniejszy zabytek średniowiecza i jeden z nielicznych zachowanych pozostałości po zamkach krzyżackich na pojezierzu kaszubskim. Znając bogatą historię zamku, byliśmy zdecydowani, że chcemy go odwiedzić. Wiedzieliśmy, że obecnie zamek został sprzedany w prywatne ręce i jest w renowacji, ale w informacji turystycznej dowiedzieliśmy się, że można go bez problemu zwiedzać tylko trzeba zadzwonić i czekać, aż ktoś nam otworzy. Teren jest szczelnie ogrodzony i nawet w niedziele trwają tam prace remontowe. Furtka, a na niej dzwonek. Przed nami byli już inni turyści i namiętnie tym dzwonkiem dzwonili. Po piętnastu minutach stwierdziliśmy, że może oni po prostu nie umieją używać dzwonka i własnoręcznie zadzwoniliśmy. Efekt oczywiście był taki sam, czyli nikt się nami nie zainteresował i nawet nie wyszedł powiedzieć, że sorry nie mam dla Was czasu. Tabliczka na płocie strasząca złym psem skutecznie nas odwiodła od pomysłu wtargnięcia na teren i poszukania właściciela. Pozostało nam tylko obejrzeć mury zza płotu. A jest co oglądać. Zamek robi niesamowite wrażenie. Rozległy zielony teren i ceglane mury wyglądają naprawdę ciekawie. Podobno kryją też niejedną tajemnice, ale tego się tym razem nie dowiedzieliśmy. Na pewno tu jednak wrócimy, może ktoś nam kiedyś otworzy furtkę i podzieli się z nami atmosferą zapomnianego zamku. Tymczasem polecamy oglądanie zza płotu, naprawdę warto. Uważam też, że spędzenie czasu w lesie zakończone zobaczeniem ciekawego obiektu, jest tym co trzeba zrobić co jakiś czas. Często popadając w rutynę, która na ogół, sprawia nam olbrzymią frajdę (tak jak nam jeżdżenie w skały), zapominamy o pięknych terenach i ciekawych obiektach, które czają się w okolicy i często są na wyciągniecie ręki. Rozejrzyjcie się dookoła a nie pożałujecie.

Ruiny Zamku Krzyżackiego, Zamek Kiszewski

Ruiny Zamku Krzyżackiego, Zamek Kiszewski

Ruiny Zamku Krzyżackiego, Zamek Kiszewski

Ruiny Zamku Krzyżackiego, Zamek Kiszewski

Ruiny Zamku Krzyżackiego, Zamek Kiszewski

Ruiny Zamku Krzyżackiego, Zamek Kiszewski

23 sierpnia 2015

Was to nic nie kosztuje a nas przybliża do spełnienia marzeń o kolejnych wyjazdach. Prosimy, kliknijcie w poniższą reklamę. Dziękujemy! 🙂