Montesa

Home > Wspinanie > Hiszpania
Montesa, Hiszpania

Montesa, Hiszpania

Urocze miasteczko i fajne wspinanie - Montesa

Niewielkie miasteczko, około 60km od wybrzeża Costa Blanca zrobiło na nas niesamowite wrażenie. Trafiliśmy tu dzięki zdjęciu zamieszczonemu w naszym przewodniku wspinaczkowym. Mocno podziurawiona skała o niesamowitym pomarańczowym kolorze obiecywała wiele. Szybka decyzja, wpisanie współrzędnych GPS w nawigację i już jesteśmy. Miejsce do którego dojechaliśmy to wierzchołek góry z ruinami zamku. Niestety zamek okazał się zamknięty, ale można go było dokładnie obejść i porobić zdjęcia na tle miasteczka w pięknym zachodzącym słońcu. Widoki niezapomniane. Rankiem szybko ruszyliśmy w skały. Krótkie, łatwe podejście i pojawiają się skalne ściany. Wystawy zarówno południowe jak i północne, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Jest wczesna godzina, poranek jeszcze zimny, więc my wybieramy te ze słońcem. Drogi są przepiękne. Tarcie idealne a mimo to skała nie jest ostra. Dużo łatwych dróg. Niestety brakuje dróg nieco trudniejszych. Są dwie 7c, ale połogie więc nawet o nich nie myślimy i dwie 7a+, które też urodą nie grzeszą. Można się za to dobrze rozwspinać na wielu szóstkach. Niestety w naszym przewodniku opisanych jest tylko około 100 dróg, a w rzeczywistości jest ich dużo więcej. Wszystkie ładnie obite. W przewodniku Rockfax z którego korzystamy (wydany w 2013) jest też informacja, że dokładne topo można zakupić  w lokalnym barze wspinaczkowym o nazwie Camil’s Rock Bar.

zachód słońca w Montesie, Hiszpania

zachód słońca w Montesie, Hiszpania

widok spod zamku na miasteczko Montesa

widok na Montese, Hiszpania

widok na miasteczko Montesa, Hiszpania

Montesa, Hiszpania

Paret de la Mola, Montesa, Hiszpania

ściany sektora Montesa, Hiszpania

           

Wieczorem udajemy się więc na zwiedzanie miasteczka i poszukiwanie owego baru. Nie jest łatwo. Wszyscy których o niego pytamy nie za bardzo wiedzą o co nam chodzi. W końcu udało się. Jeden pan wyjaśnił nam, że bar parę ładnych lat temu zmienił nazwę na Va De Bo. Dzięki jego wskazówkom w końcu trafiamy. Bar niestety nie ma nic wspólnego ze wspinaniem, ani nie można w nim nabyć żadnego topo, ale przynajmniej jest tu wi-fi . Zamawiamy piwko do którego dostajemy orzeszki oraz kawałek tortilli i cieszymy się resztą wieczoru w hiszpańskim klimacie. A jutro drugi i ostatni dzień wspinania w Montesie. Jest tu naprawdę ładnie, a miasto ma niesamowity urok, ale bez topo z resztą dróg nie mamy już tu dużo do zrobienia. Sektor jednak zdecydowanie polecamy, zwłaszcza na pierwsze dni po przylocie do Hiszpanii.

kościół De L'Assumpció, Montesa, Hiszpania

Parroquia De L'Assumpció Montesa, Hiszpania

widok na Carrer de Sant Miguel, Montesa

Carrer de Sant Miguel, Montesa, Hiszpania

widok na Parroquia De L'Assumpció, Montesa

Parroquia De L'Assumpció, Montesa, Hiszpania

Castillo de Montesa, Hiszpania

Castillo de Montesa, Hiszpania

widok spod murów Castillo de Montesa, Hiszpania

Montesa, Hiszpania

tablica w drodze do sektora Montesa

tablica informacyjna, Montesa Hiszpania

ściany sektora Montesa, Hiszpania

ściany sektora Montesa, Hiszpania

               

październik 2015

Was to nic nie kosztuje a nas przybliża do spełnienia marzeń o kolejnych wyjazdach. Prosimy, kliknijcie w poniższą reklamę. Dziękujemy! 🙂