Guanajuato – La Bufa

Home > Wspinanie > Meksyk
La Bufa, Guanajuato, Meksyk

La Bufa, Guanajuato, Meksyk

Mało zwiedzania, dużo wspinania czyli my w Guanajuato

O godzinie 16:30 pożegnaliśmy Guadalajarę, odjeżdżając z dworca Nueva Central po raz kolejny wybierając firmę przewozową Primera Plus. Tym razem standard autobusu troszkę mniejszy, ale podróż też znacznie krótsza. Do Guanajuato dojechaliśmy na Central de Autobuses (jedyny dworzec w mieście) o godzinie 21:30. Ku naszemu zdziwieniu wszędzie mokro. Przez cztery dni w Mexico City i kolejne trzy w Guadalajarze zapomnieliśmy co to zimno i deszcz.  Nie przyszło nam nawet do głowy, że w Meksyku może padać. No ale trudno, teraz trzeba wypocząć i zobaczymy co przyniesie nam jutro. Przed dworcem bez problemu wypatrzyliśmy oldschoolowy autobus z napisem Mercado Central i mimo późnej pory, czekał do niego tłum ludzi ładnie ustawionych w kolejkę. W tym mieście autobusy nie mają numerów, natomiast na każdym jest informacja gdzie i przez jakie miejsca jedzie. Autobus z dworca kosztował 6 pesos za przejazd, pozostałe autobusy w mieście tylko 5 pesos. Z okien autobusu po raz pierwszy oglądaliśmy Guanjuato. Kręte uliczki i zabytkowe budyneczki zrobiły na nas niesamowite wrażenie. Miasto od razu wydało nam się inne niż wcześniej oglądane miasta meksykańskie. Wbrew naszym obawom dotyczącym podróżowania w nocy i mimo, iż przystanek końcowy zlokalizowany jest w ciemnym tunelu, to bezpiecznie i bezproblemowo dotarliśmy do zarezerwowanego wcześniej hoteliku. Teraz trzeba się wyspać i od rana już tylko wspinanie.

fontanna na Plaza Bartillo, Guanajuato, Mekysk

Plaza Bartillo, Guanajuato, Mekysk

Guanajuato, Meksyk

Guanajuato, Meksyk

Także w tym mieście mieszkańcy wiedzą, gdzie są sektory wspinaczkowe. My wybraliśmy sektor o nazwie La Bufa. Zostaliśmy poinformowani, żeby wsiąść do autobusu, który jedzie do Hospital Issste, przez Pipilę (pomnik i punkt widokowy). Autobus jedzie krętą, wąską uliczką. Oczywiście jak na Meksyk przystało, kierowca pędzi i przemyka pomiędzy zaparkowanymi samochodami, jak błyskawica. Wysiadamy, tam gdzie wszyscy, czyli przy szpitalu. Stąd dokładnie widać skały (z miasta zresztą też). Teraz już tylko podejście. Pierwszego dnia podeszliśmy pierwszą napotkaną drogą. Wąska, czasem zanikająca ścieżka poprowadziła nas ostro pod górę przez różne krzaczki i zarośla. Drugiego dnia już byliśmy mądrzejsi i wybraliśmy szeroką piaskową drogę, troszkę na około, ale bezproblemowo i łagodnie prowadzącą pod samo wejście w skały.

widok z Cerro de La Bufa

La Bufa, Guanajuato, Meksyk

widok z Cerro de La Bufa

La Bufa, Guanajuato, Meksyk

La Bufa, Guanajuato, Meksyk

La Bufa, Guanajuato, Meksyk

widok z La Bufy, Guanajuato, Meksyk

La Bufa, Guanajuato, Meksyk

                 

La Bufa, są to dwie pnące się w górę ściany, usytuowane na przeciwko siebie. Za wzgórzem jest jeszcze parę dodatkowych wolnostojących ścian. Skała to ryolit. Drogi krótkie (od 8 do 15 metrów), ładnie obite. Wyceny od 5.8 do 5.13b. Tarcie niesamowite. Skała ostra, dużo krawądek, w większości piony lub lekkie przewieszenia. Niestety i tym razem przewodnik, który posiadamy (jedyny dostępny) okazał się fatalnie opracowany. Skały narysowane z takiej perspektywy, którą ciężko zobaczyć (jeżeli w ogóle można ją gdzieś zobaczyć). Złe podpisy dróg na zdęciach, nie wspomnę już o zaznaczeniu lokalizacji poszczególnych sekcji. Autor przewodnika, również nie przypadł nam do gustu. Zrobiliśmy drogę, która wymagała od nas trochę pracy i wydała nam się dosyć trudna, niestety nie było jej w przewodniku. Napisaliśmy maila do Pana Oriola Angelo na podany we wstępie do przewodnika adres. Przesłaliśmy zdjęcie skały z zapytaniem czy zna może wycenę tej drogi. Pan nam odpisał, że to jakaś nowa, prosta droga, a że ma maksymalnie 4 metry to raczej bulder, więc nie umieściłby tego nawet w przewodniku. W rzeczywistości droga miała ponad 8 metrów (może nie za długa, ale w przewodniku jest wiele krótszych). Liczyliśmy na kontakt z kimś kto by coś mógł wiedzieć, a dostaliśmy nic nie wartą odpowiedź, świadczącą o tym, że autor nie do końca zna sektor, który opisuje. No, ale cóż, skała była warta tego żeby wspinać się dalej. Z trudem odnajdowaliśmy interesujące nas drogi. Planowaliśmy wspinać się tu dwa dni, ale pod tych dwóch dniach i zrobieniu paru ładnych dróg, tak spodobała nam się skała, że czuliśmy ogromny niedosyt i postanowiliśmy zostać tu dłużej.

pomnik El Pipila, Guanajuato, Meksyk

El Pipila, Guanajuato, Meksyk

Guanajuato Meksyk

Guanajuato Meksyk

Dzień restowy przeznaczyliśmy na zwiedzanie miasta. Niestety po bliższym poznaniu straciło ono swój wcześniejszy urok. Czuliśmy się tu jak w typowym europejskim mieście. Ludzie nie byli już tak mili jak w innych częściach Meksyku, a tradycyjne stragany z meksykańskim jedzeniem zastąpiły stoiska z pizzą. Do miasta przyjeżdża dużo turystów, dlatego miejscowi zajęli się nagabywaniem i nękaniem przechodniów zachęcając do wykupienia, różnych wycieczek. Na pierwszy punkt do zwiedzenia, wybraliśmy sławne muzeum mumii. Myśleliśmy, że dowiemy się czegoś o tradycji tego miejsca związanej z pochówkiem. Jak wiadomo w Meksyku podejście do śmierci jest zupełnie inne niż w Europie. Niestety zobaczyliśmy coś co nie do końca nam się podobało. Muzeum prezentuje ponad sto mumii (ciała, które w sposób naturalny przeszły proces mumifikacji). Bardzo nie podoba nam się idea wyciągania zmarłych z grobu i pokazywania ich jako eksponaty, nie przekazujące żadnego edukacyjnego przesłania. Żeby szybko o tym zapomnieć na drugi punkt naszego zwiedzania, wybraliśmy starą kopalnie w Valencianie, do której w 10 minut dostaliśmy się autobusem z centrum miasta.

wejście do kopalni Valenciana, Guanajuato, Meksyk

Valenciana, Guanajuato, Meksyk

Iglesia de San Cayetano de Valenciana, Guanajuato, Meksyk

Iglesia de San Cayetano de Valenciana

Guanajuato od połowy XVI wieku słynie z bogatych złóż srebra i złota. Kopalnia, którą postanowiliśmy zobaczyć, ma długą historię i ciekawe eksponaty. Pierwotnie była własnością Hiszpanów, następnie meksykanów, anglików i amerykanów. Obecnie stanowi własność kanadyjską.  Po dojściu (mało oznaczoną drogą) do kopalni okazała się ona zamknięta. Postaliśmy chwilę i postanowiliśmy zapukać. Otworzył nam miły pan uzbrojony po zęby. Zawołał sklepikarza z naprzeciwka, który trochę mówi po angielsku i może nas oprowadzić. Okazało się, że pan pracował kilkadziesiąt lat w tej kopali i świetnie nam wszystko pokazał i opowiedział. Niestety Valenciana jest to pierwsze miejsce w Meksyku, w którym nie czuliśmy się bezpiecznie. Tłum młodych chłopaków, najpierw dopytywał się czy to nasze auto na parkingu, bo trzeba za nie zapłacić, a potem próbował zaprowadzić nas do kolejnej kopalni, oczywiście za pieniądze. Szybko wybrnęliśmy z sytuacji i wróciliśmy do centrum Guanajuato. Krótki spacer po mieście utwierdził nas w przekonaniu, ze nie jest to miasto naszych marzeń i nie mogliśmy się już doczekać następnych dni w skale.

Uniwersytet w Guanajuato, Meksyk

Uniwersytet w Guanajuato, Meksyk

Parroquia de Basílica Colegiata de Nuestra Señora de Guanajuato, Meksyk

Bazylika w Guanajuato, Meksyk

Teatro Juarez, Guanajuato, Meksyk

Teatro Juarez, Guanajuato

mapaguanajuato1Mapa prezentująca drogę z centrum miasta Guanajuato do sektora wspinaczkowego La Bufa (dojazd autobusem)
mapaguanajuato2 Mapa prezentująca drogę od autobusu do sektora wspinaczkowego La Bufa

marzec 2015

Was to nic nie kosztuje a nas przybliża do spełnienia marzeń o kolejnych wyjazdach. Prosimy, kliknijcie w poniższą reklamę. Dziękujemy! 🙂