Droga Panoramiczna

Home > Zwiedzanie > RPA
droga do Kaapschehoop, miejscowości poleconej nam przez hosta z Pretorii

droga do Kaapschehoop, miejscowości poleconej nam przez hosta z Pretorii

Must see RPA czy lekko wymuszona atrakcja turystyczna? Oto jest pytanie.

Szukając informacji co zwiedzić w RPA, Panorama Route wymieniana była jako jedna z najważniejszych. Skoro tak, to musieliśmy wpleść ją w naszą trasę, więc ze wspinania w Waterval Boven do bramy parku Krugera w Phalaborwa jechaliśmy tak, żeby zobaczyć największe atrakcje drogi panoramicznej.

Panorama Route to głównie rozległe przestrzenie i świetne widoki

Panorama Route to głównie rozległe przestrzenie i świetne widoki

w Kaapschehoop żyją dzikie konie

w Kaapschehoop żyją dzikie konie, widzieliśmy ich tam całkiem sporo

         

Atrakcje te nie były usytuowane, ścisłe na jednej drodze, tylko w większości przypadków musieliśmy krążyć po okolicy. Naszą przygodę zaczęliśmy w miejscowości Kaapschehoop, znanej jako senne miasto na końcu niczego. I tak, już na kilkanaście kilometrów przed miastem, droga opustoszała totalnie, za to pojawiły się znaki żeby uważać na dzikie konie, brzmiało to dość intrygująco. Samo miasto to spokojna osada, gdzie na ulicy rzeczywiście widać więcej koni niż ludzi, jednak zbyt dziko to one nie wyglądają. Całość to bardzo miłe miejsce z ładnymi widokami i miłymi knajpkami, warto było tu zajechać.

do Birdal Viel Falls trzeba kawałek podejść taką ścieżką

do Birdal Viel Falls trzeba kawałek podejść taką ścieżką

zmniejszony przez suszę Birdal Viel Falls w miejscowości Sabie

zmniejszony przez suszę Birdal Viel Falls w miejscowości Sabie

Kaapschehoop to spokojna miejscowość jakby z innej bajki

Kaapschehoop to spokojna miejscowość jakby z innej bajki

dzikie konie z Kaapschehoop pasą się w środku miasteczka

dzikie konie z Kaapschehoop pasą się w środku miasteczka

                 

Dalej ciśniemy szutrówkami do największego wodospadu w okolicy Birdal viel falls. Parkujemy na dobrze oznakowanym, oczywiście płatnym parkingu (około 3zł), gdzie kupić można najróżniejsze pamiątki i idziemy wąską ścieżką pod wodospad. Ładny, ale z powodu dość dużej suszy nie robi na nas większego wrażenia. Wracamy do auta i z powrotem na drogę panoramiczną, gdzie kolejny punkt, to kolejny wodospad, sławny Mac Mac Falls. Tu też stragany, płatny parking i wąska ścieżka. Ten wodospad jeszcze mniej atrakcyjny od poprzedniego, ale w końcu czego się spodziewałam, przecież to tylko wodospad.

wodospad Mac Mac Falls, niestety nie można było podejść bliżej

wodospad Mac Mac Falls, niestety nie można było podejść bliżej

Birdal Viel Falls największy wodospad w okolicach Sabie

Birdal Viel Falls największy wodospad w okolicach Sabie

Sławne God's Window, czy na prawdę takie fantastyczne?

Sławne God's Window, czy na prawdę takie fantastyczne?

           

Po naturalnych atrakcjach, czas atrakcję zbudowaną ludzką ręką, czyli kolejną miejscowość. Pilgrim’s Rest, to zabytkowa osada, w której znajdziemy ulice i budynki wyglądające dokładnie tak, jak pod koniec XIX wieku. Wszystko świetnie zachowane i wkomponowane w obecne funkcje. W sumie to przeznaczenie budynków, w większości było takie same, bo dawny sklep to sklep, a knajpka to knajpka i wszystko było by pięknie i romantycznie, gdyby nie czarni panowie próbujący zarobić na turystach. Także tu, tak jak i w wielu innych miejscach w RPA, są panowie pseudo parkingowi. Generalnie niegroźni, ubrani w odblaskowe kamizelki, pokazują gdzie jest miejsce i pomagają zaparkować lub wyjechać. W zamian za to daje się im jakieś grosze, dosłownie grosze, bo na nasze to jest około złotówki, albo i mniej, Tu jednak panowie umyli nam także auto, słabo umyli bo samą wodą, ale jednak coś tam zrobili. Za ta usługę zażyczyli sobie 20zł, potem 15, jednak po naszych protestach, bo przecież o nic nie prosiliśmy, skończyło się na 2zł. Sytuacja niby niegroźna, ale ogólne wrażenie z tej ładnej osady, bardzo mocno popsuła.

miejscowość Pilgrimsrest zachowała swój dawny charakter

miejscowość Pilgrimsrest zachowała swój dawny charakter

eksponaty z dawnych lat dodają Pilgrimsrest klimatu

eksponaty z dawnych lat dodają Pilgrimsrest klimatu

Royal Hotel, dziś jedna z atrakcji Pilgrimsrest

Royal Hotel wraz z restauracją to dziś jedna z atrakcji Pilgrimsrest

w Pilgrimsrest większość miejsc jest nastawiona mocno na turystów, dużo barów i sklepów z pamiątkami

w Pilgrimsrest większość miejsc jest nastawiona mocno na turystów

                 

Czas na najbardziej znaną atrakcję drogi panoramiczne, czyli God’s Window. Tu parking trzy razy droższy niż przy innych punkach widokowych, więc coś na rzeczy musi być. Do tego tłumy turystów utwierdziły nas w przekonaniu, że chcemy to zobaczyć. Spodziewaliśmy się jakieś skały w ciekawym kształcie, lub czegoś takie, jednak to co zobaczyliśmy bardzo nas rozczarowało. Punk widokowy, wg nas nieprzedstawiający niczego konkretnego, po prostu beznadzieja i wielka strata. Podczas naszego pobytu w RPA widzieliśmy setki ładniejszych miejsc. Zrobicie jak chcecie, ale to miejsce zdecydowanie odradzamy, bo nie ma ono żadnych wartości ani poznawczych, ani estetycznych. Po drodze zaliczyliśmy jeszcze jedno miejsce widokowe – Three Rondavels view point. Ładny miły widoczek w przyjemnym otoczeniu. Niby nic wielkiego, ale zobaczyć można.

las deszczowy to jedna z atrakcji okolic God's Window

las deszczowy to jedna z atrakcji okolic God's Window

okolice kanionu Blayde River to według nas najlepsze widoki na Panorama Route

okolice kanionu Blayde River to według nas najlepsze widoki na Panorama Route

         

Wszystkie zjazdy, parkowania i inne szczegóły zajęły nam już całkiem sporo czasu, więc musieliśmy się pospieszyć, żeby zdarzyć dojechać na nocleg przed zmrokiem, dlatego czekała nas jeszcze tylko jedna atrakcja. Przed zmrokiem i tak już nie zdążyliśmy, a końcówka drogi, z co chwilę wyskakującymi zwierzątkami, była koszmarna. Przed przyjazdem do RPA mieliśmy pewne założenia, których chcieliśmy przestrzegać, między innymi, żeby nie jeździmy po ciemku. Niestety postanowienia, a życie to dwie różne sprawy i pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć, tak jak jazdy po zmroku, która nam się parę razy zdarzyła. Prawdą jest, że trzeba tego unikać, bo oprócz krów (te raczej w dzień) po drogach chodzą najróżniejsze zwierzęta od guźców zaczynając, po różne, małe skunksy, na całkiem sporych niezidentyfikowanych obiektach kończąc. Do tego dochodzą czarni ludzie, którzy jakimś dziwnym trafem zawsze ubrani są w ciemne kolory, więc uważać trzeba na maksa, zwłaszcza, gdy znika nam pobocze, a droga robi się kręta.

wnętrza Echo Caves, robią duże wrażenie

wnętrza Echo Caves, robią duże wrażenie

podczas wycieczki po Echo Caves przewodnik opowiada o historii i strukturze jasknii

podczas wycieczki po Echo Caves przewodnik opowiada o historii i strukturze jasknii

         

Wracając do tematu zwiedzania, to na koniec została nam jeszcze jaskinia Echo Caves. Szczerze mówiąc spodziewaliśmy się zobaczyć jakąś dziurę w ścianie, pięć minut i po sprawie, to jednak okazała się całkiem spora wycieczka i to z przewodnikiem. Olbrzymie, połączone ze sobą pomieszczenia z plemienną historią w tle, po których spacerowaliśmy dobre ponad pół godziny, zrobiły na nas niesamowite wrażenie. System porozumiewania się, jak i usytuowanie wejść do jaskini było dokładnie przemyślane i wszystko to, tworzyło iście królewskie mieszkanko. Wysłuchanie tej historii, szczerze polecamy, czyli mamy kolejne miejsce warte odwiedzenia.

widok na kanion Blayde River, krajobraz trochę się zmienia

widok na kanion Blayde River, krajobraz trochę się zmienia

Sama Panorama Route ze swoimi punkami widokowymi, nie zapadnie nam na długo w padnięci, a ładniejszych widokowo miejsc w RPA jest naprawdę dużo. To co jednak warte jest zobaczenia, to okoliczne atrakcje, jak senne miasta, czy wspomniana na końcu jaskinia. Więc tak, droga panoramiczna jest jedną z atrakcji RPA, którą trzeba zobaczyć, jednak plan na jej przejechanie należy dokładnie przemyśleć tak, żeby nie tracić czasu na zbędne miejsca, a skupić się na tym czego nie zobaczymy nigdzie indziej na świecie. Powodzenia.

październik 2016

Kliknijcie w poniższą reklamę, przybliży to naszą następną podróż Dziękujemy! 🙂

  • Marlena Gębala

    Nie zawsze atrakcje turystyczne nas oczarowują. Im więcej podróżujemy tym więcej oczekujemy i rzeczywiście wtedy „wysuszone” wodospady nie robią wrażenia 😉 Fajny post, świetne foty 🙂

    • http://tourandclimb.pl TourAndClimb

      Dzięki 🙂 Rzeczywiście nasze oczekiwania czasami są zbyt duże, jednak mnie zawsze zastanawia, czemu coś jest atrakcją turystyczną. Czasami wiadomo, że są to względy historyczne, artystyczne lub inne, ale czasami mam niestety wrażenie, że potrzeba było jakiejś atrakcji, więc wybrało się jakieś miejsce i po prostu nazwało atrakcją turystyczną i teraz wszyscy tam jeżdżą 🙂

  • Pamar Travel

    A mnie najbardziej zachwycają konie. I to jeszcze dzikie!!! Może nie wyglądały na dzikie, bo akurat się relaksowały jedząc, ale gdyby się przestraszyły, uuuu, mogłoby się dziać 🙂

    • http://tourandclimb.pl TourAndClimb

      to fakt, że przy jedzeniu każdy wygląda potulnie i nawet dzikie konie 😉

  • https://poznajlazio.wordpress.com/ Kasia Nowak- Poznaj Lazio

    Mnie z Twojego posta najbardziej zachwycił kanion- to akurat taka dzika natura, której nie znajdziemy chyba wszędzie 🙂 Super wygląda!

    • http://tourandclimb.pl TourAndClimb

      Kanion Blayde River to według nas najlepsza atrakcja na Panorama Route. Warto było to zobaczyć 🙂

  • http://frugru.pl Fru

    W końcu RPA będzie mi się kojarzyć nie tylko z niechlubną historią i z lekka nieadekwatnym do regionu językiem…. I na szczęście również nie z jazgotem Die Antwoord 😉 Pięknie tam 🙂

    • http://tourandclimb.pl TourAndClimb

      Zdecydowanie RPA ma wiele do zaoferowania, szczególnie jeśli chodzi o przyrodę i piękne krajobrazy 🙂