Berlin

Home > Zwiedzanie
Brama Brandenburska niestety zasłonięta z powodu strefy kibica Euro2016

Brama Brandenburska niestety zasłonięta z powodu strefy kibica Euro2016

Miasto, którego historię zna każdy, a mimo to niewiele o nim wie

Pewnego dnia dostaliśmy przewodnik po Berlinie. W natłoku innych wyjazdów leżał on sobie grzecznie na półce przez dłuższy czas. Nie raz przez Berlin przejeżdżaliśmy, ale jakoś nigdy nie było możliwości i chęci jego zwiedzenia. W końcu zapadła decyzja - weekendowy wyjazd do stolicy Niemiec.

pozostałości Muru Berlińskiego na Potsdamer Platz

pozostałości Muru Berlińskiego na Potsdamer Platz

Pomnik Holokaustu - spacer pomiędzy betonowymi blokami daje do myślenia

Pomnik Holokaustu - spacer pomiędzy betonowymi blokami daje do myślenia

Przed wyjazdem wysłuchaliśmy tysiące opinii, że jak tam brzydko, że nic ciekawego i ogólnie nudy. Niezrażeni tym wszystkim, postanowiliśmy spróbować przeżyć go osobiście. Spojrzeliśmy w nasz gruby przewodnik, a tam tysiące rzeczy do zobaczenia i jedyny problem jaki się pojawił to jak to wszystko ogarnąć w zaledwie dwa dni. Trzeba było działać metodycznie. Dokładnie wypisaliśmy na kartce co chcemy zwiedzić wewnątrz, co tylko obejrzeć z zewnątrz i to co możemy spokojnie pominąć. Było tego tyle, że mimo iż zawsze zwiedzamy na piechotę, tym razem mogło to nam się nie udać . Postanowiliśmy skorzystać z jakiegoś środka transportu, wybraliśmy znaną nam już opcję autobusu hop on hop off, czyli wsiadasz i wysiadasz przy dowolnym obiekcie, a resztę podziwiasz z otwartego górnego pokładu. W wielu miastach taki autobus, wg nas, nie ma najmniejszego sensu, ale tu ten wybór wydawał się racjonalny. Sposób dojazdu do Berlina też nie podlegał dyskusji, bo oboje jasno stwierdziliśmy, że PolskiBus będzie tu najlepszym wyborem, a przekonała nas do tego cena biletu, bo tylko 40zł oraz godzina odjazdu, dlatego że wyjeżdżamy w piątek wieczorem a w Berlinie jesteśmy skoro świt. Mamy całą sobotę i niedzielę na zwiedzanie i wieczorem autobus powrotny. W Gdańsku jesteśmy w poniedziałek o 6 rano. Szkoda tylko, że nie starczy nam czasu na szybki prysznic po powrocie, bo od razu musimy iść do pracy. No, ale jakoś to przeżyjemy, bo poza tym wszystko zapowiadało się idealnie.

pusty Pomnik Holokaustu o poranku robi niesamowite wrażenie

pusty Pomnik Holokaustu o poranku robi niesamowite wrażenie

Białe Krzyże przy Reichstagu to jedno z kilku miejsc pamięci ofiar socjalizmu

Białe Krzyże przy Reichstagu to jedno z kilku miejsc pamięci ofiar socjalizmu

Potsdamer Platz w porannym słońcu

Potsdamer Platz w porannym słońcu

rzeźby aniołów są ozdobą tarasu widokowego na dachu katedry

rzeźby aniołów są ozdobą tarasu widokowego na dachu katedry

wysokie budynki biurowe przy Potsdamer Platz

wysokie budynki biurowe przy Potsdamer Platz

Po dotarciu na dworzec autobusowy w Berlinie szybko przetransportowaliśmy się do centrum miasta pomarańczową linią metra U2. Wysiedliśmy na jednym z bardziej znanych berlińskich placów o nazwie Potsdamerplatz. Ponieważ wszystko jeszcze pozamykane, zaczęliśmy od spaceru pomiędzy obecnymi tu, okazałymi budynkami. Pierwsze wrażenie niesamowite. Szerokie ulice, wszystko w ogólnym ładzie i ta cisza i spokój. O tej porze na ulicach totalna pustka, cały Berlin tylko dla nas. Możemy podziwiać otaczające nas obiekty w całej ich okazałości, nikt nie wchodzi mi w obiektyw aparatu, nie ma tych tłumów, które w każdym centrum miasta przeszkadzają najbardziej. Może to właśnie dlatego tak mi się tu spodobało. Zobaczymy co będzie dalej. Pierwszy punkt na drodze naszego spaceru, to Pomnik Holokaustu. Prawie 15 lat zastanawiano się jak ma on wyglądać. Było warto trochę pomyśleć, bo miejsce to, poświęcone pamięci 6 mln Żydów pomordowanych podczas II wojny światowej, robi niesamowite wrażenie. 20 tyś metrów kwadratowych placu, zapełniono równo stojącymi betonowymi blokami. Przechodząc pomiędzy nimi, nagle ich wysokość zaczyna nas znacznie przerastać, co wywarło na nas ciekawe wrażenie. Dalej zmierzamy do najbardziej rozpoznawalnej niemieckiej budowli jaką jest Brama Brandenburska. Klasycystyczny obiekt jest jedyną XIX-sto wieczną, zachowaną bramą miejską Berlina. Niejednokrotnie stanowiła ona tło dla ważnych wydarzeń miejskich, pochodów jak i demonstracji. Obecnie odbywają się tu zabawy sylwestrowe oraz różne imprezy masowe. Nam w podziwianiu bramy w pełnej okazałości przeszkodziły Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej, gdyż to właśnie obok niej utworzono strefę kibica, zasłaniając jej część. Idąc dalej pierwszy raz natrafiamy na miejsce związane z murem berlińskim. Widzimy ślad znaczący przebieg muru oraz miejsce pamięci osób, które zginęły przy próbach ucieczki z socjalistycznej części Berlina, czyli Białe Krzyże. Po chwili zadumy nad tą ciężką historią miasta, udajemy się pod gmach budynku Reichstag, czyli siedzibę niemieckiego parlamentu. Przed zobaczeniem obiektu, warto zapoznać się z jego burzliwymi dziejami, które trwały od początku jego powstania, aż po dzień zjednoczenia Niemiec. Z wybudowanego w 1894 roku gmachu pozostały jedynie mury zewnętrzne, a wewnętrzne pomieszczenia całkowicie zmodernizowano. Wysoka na 23 m kopuła jest jednym z najchętniej odwiedzanych turystycznie miejsc w Berlinie. My jednak podziwianie panoramy miasta planujemy z innych obiektów, dlatego idziemy dalej naokoło oglądając nowoczesne budynki takie jak: Paul-Löbe-Haus, Marie-Elisabeth-Lüders-Haus, Ambasadę Szwajcarii, Urząd Kanclerski oraz najbardziej okazały Dworzec Główny Berlina. Pętlę zamykamy, wracając pod Bramę Brandenburską ogrodami Tiergarten. Stąd spacer najbardziej znaną ulica w mieście - Unter den Linden, czyli aleją pod lipami. Cztery rzędy lip podobno są jednym z ulubionych miejsc spacerów mieszkańców, na nas jednak nie zrobiły wrażenia, ze względu na remonty wzdłuż prawie całej alei. Dochodzimy do Forum Fridericianum, czyli Placu Bebela i dominujących nad nim zabudowań. Tu znowu małe rozczarowanie, gdyż trafiamy na kolejny remont zdecydowanie utrudniający zwiedzenie tego miejsca i odkrycie jego uroków. Wokół placu znajdziemy Operę, katolicką świątynię, Pałac Następców Tronu, Pałac Księżniczek oraz Królewską Bibliotekę. Największą atrakcją placu jest jednak Pusta Biblioteka. Szklana tafla na środku placu umożliwia wejrzenie do dużego, białego pokoju zastawionego pustymi regałami. Jest to symbol książek spalonych podczas wiecu nazistów w 1933 r. Kawałek dalej znajduje się Katedra św. Jadwigi, która zwana jest także bazyliką mniejszą i należy do najważniejszych budynków sakralnych w mieście. Stąd już tylko parę kroków do Schlossplatz, czyli placu zamkowego. Tu znowu jedna, wielka budowa. Około 550 mln euro ma kosztować odbudowa zamku berlińskiego, której plan odbudowy można tu dokładnie obejrzeć. Ogromna inwestycja jest pierwszym miejscem dla którego warto tu będzie jeszcze raz przyjechać.

budynek Reichstagu widziany od strony Bramy Brandenburskiej

Budynek Reichstagu widziany od strony Bramy Brandenburskiej

nowoczesny dworzec kolejowy wybudowany na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w 2006

nowoczesny dworzec kolejowy wybudowany na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w 2006

budynek Urzędu Kanclerskiego nazywanego przez berlińczyków pralką

budynek Urzędu Kanclerskiego nazywanego przez berlińczyków pralką

budynki rządowe nad Sprewą są bardzo nowoczense

budynki rządowe nad Sprewą są bardzo nowoczense

fasada frontowa Reichstagu przyciąga mnóstwem szczegółów

fasada frontowa Reichstagu przyciąga mnóstwem szczegółów

zbliżając się do Bebelplatz mijamy pomnik Fryderyka Wielkiego

Zbliżając się do Bebelplatz mijamy pomnik Fryderyka Wielkiego

Wybiła godzina 9:00, otwierają się pierwsze obiekty. Zaczynamy od Katedry Berlińskiej. Ta protestancka świątynia jest największym tego typu obiektem w Niemczech. Punktem obowiązkowym jest spacer na tarasie widokowym, wokół kopuły. Możemy świetnie zobaczyć całą okolicę jak i dokładnie obejrzeć zdobienia kopuły. Dla zwiedzających dostępne jest także muzeum katedralne z makietami obiektu oraz krypta rodu Hohenzollerów. Na nas katedra zrobiła bardzo fajne wrażenie. Oprócz oczywiście samego obiektu, który niewątpliwie wart jest odwiedzenie, podobało nam się podejście do zwiedzającego. Na ogół w każdym muzeum, kościele czy innym obiekcie turystycznym jasno określone jest, że jak drzwi są otwarte to można wchodzić, a jak zamknięte to niewolno. Tu jednak samemu trzeba otwierać sobie drzwi do następnych pomieszczeń, co dla niektórych może być nieistotne, ale dla nas dodało smaku, gdyż pojawiło się fajne uczucie odkrywania czegoś nowego i dreszczyk emocji przed wchodzeniem w nieznane. Mała rzecz, a cieszy. Ciekawy, czy to celowy zabieg, czy tylko tak im wyszło.

Berliner Dom czyli Katedra Berlińska

Berliner Dom czyli Katedra Berlińska

bogato zdobione wnętrze Katedry Berlińskiej

bogato zdobione wnętrze Katedry Berlińskiej

gmach Starej Galerii Narodowej na Wyspie Muzeów prezentuje się okazale

gmach Starej Galerii Narodowej na Wyspie Muzeów prezentuje się okazale

Zeughaus czyli najstarszy zachowany budynek przy Unter den Linden

Zeughaus czyli najstarszy zachowany budynek przy Unter den Linden

                 

Z katedry obowiązkowy spacer przez Wyspę Muzeów, czyli kompleks muzealny wpisany na listę UNESCO. Znajdziemy tu znaczną ilość dziel sztuki w ogromnych muzeach i narodowych galeriach. Jest to taki rodzaj sztuki na którą poświęcić trzeba naprawdę dużo czasu, którego na tym wyjeździe nie mieliśmy, dodatkowo uznaliśmy, że inne obiekty są zdecydowanie bardziej dla nas interesujące, dlatego bez żalu zrezygnowaliśmy z wizyty w tych muzeach i ruszyliśmy dalej, do pominiętego przez nas wcześniej obiektu (był zamknięty), czyli Nowej Wartowni. Kiedyś służyła królewskim strażom, dziś miejsce pamięci ofiar wojny i tyrani. Mały, dobrze wkomponowany obiekt, warto obejrzeć jako przykład niemieckiego klasycyzmu.

Nowa Wartownia obecnie jest miejscem upamiętniającym ofiary wojny i tyranii

Nowa Wartownia obecnie jest miejscem upamiętniającym ofiary wojny i tyranii

rzeźba Mutter mit totem Sohn we wnętrzu Nowej Wartowni

rzeźba Mutter mit totem Sohn we wnętrzu Nowej Wartowni

widok z dachu Katedry Berlińskiej na Wyspę Muzeów

widok z dachu Katedry Berlińskiej na Wyspę Muzeów

ulica Unter den Linden podczas naszego pobytu akurat była w remoncie

ulica Unter den Linden podczas naszego pobytu akurat była w remoncie

Po ponad trzygodzinnym chodzeniu czas na mały odpoczynek. Wsiadamy do wspomnianego wcześniej autobusu hop on hop off (wybraliśmy autobus o nazwie Berlin City Tour – najlepsze trasy, w najlepszej cenie, a do tego bilet ważny przez dwa dni). Na pokładzie szybko wciągamy przegotowane w domu kanapki i podziwiamy widoki. Jedziemy, aż na koniec ogromnego parku Tiergarten, słuchając opowieści przewodnika i oglądając takie obiekty jak elegancki, XVIII-wieczny Pałac Bellevue oraz Karylion z którego akurat rozbrzmiewała piękna melodia. Wysiadamy przy Kolumnie Zwycięstwa, czyli symbolu upamiętniającego wygrane kampanie wojenne Prus przeciw Danii, Austrii i Francji. Tu zaczynamy spacer po parku, mijając wiele rzeźb i innych urozmaiceń docieramy m.in. do muzeum latarni gazowych urządzonego pod gołym niebem. Z opisu w przewodniku spodziewaliśmy się, że będzie to większa atrakcja, ale przyjemny spacer wynagrodził nam małe rozczarowanie. Wracamy do autobusu pod kolumnę i jedziemy na następny przystanek jakim jest dzielnica City West, czyli legendarny Zachód.

pałac Bellevue jest w obecnych czasach siedzibą prezydenta Niemiec

pałac Bellevue jest w obecnych czasach siedzibą prezydenta Niemiec

berliński główny dworzec kolejowy nad rzeką Sprewą

berliński główny dworzec kolejowy nad rzeką Sprewą

kopuła Reichstagu także jest miejscem, które można zwiedzić

kopuła Reichstagu jest także miejscem, które można zwiedzić

w podziemiach katedry znajdują się grobowce rodziny Hohenzollernów

W podziemiach katedry znajdują się grobowce rodziny Hohenzollernów

Na pierwszy strzał naszym oczom ukazuje się wieża Kaiser-Wilhelm-Gedächtnis-Kirche. Ruiny tego, niegdyś najwyższego kościoła w Berlinie, specjalnie pozostawiono, aby pamiętać o zniszczeniach jakie przynosi ze sobą wojna. We wnętrzu nowej kaplicy można obejrzeć m.in. makietę przedstawiającą kościół i jego otoczenie sprzed wojny. Teraz czeka nas mały spacer ulicą o nazwie Kurfürstendamom, czyli reprezentacyjnym bulwarem zachodu. Tu warto zapoznać się z ciekawą historią tej ulicy. Najpierw trakt konny, potem wielkie plany, tramwaj, sławne kawiarnia a tuż po nich ogromne zniszczenia wojenne. Teraz nie ma już po tym wszystkim śladu. Są nowoczesne budynki, ekskluzywne sklepy i restauracje, my jednak nie mamy na nie czasu podążając do największej, jak dla nas atrakcji dzielnicy. The Story of Berlin, bo o nim mowa, to multimedialna wystawa prezentująca dzieje Berlina. Oryginalnie urządzone ekspozycje i interaktywny sposób przekazywania wiedzy na pewno zachwyci każdego, a jak nie to zapraszamy do udostępnionego dla zwiedzających bunkra przeciwatomowego z lat 70. Może on pomieścić, aż 3592 osoby na czas dwóch tygodni. Przerażające jak mało przestrzeni było przeznaczone dla każdego z nich. Spacer po bunkrze z przewodnikiem, zdecydowanie zaliczamy do miejsc obowiązkowych do odwiedzenia w Berlinie.

w The Story of Berlin znajdziemy wystawy na różne tematy

w The Story of Berlin znajdziemy wystawy na różne tematy

zachowane ku przestrodze ruiny kościoła pamięci Cesarza Wilhelma

ruiny kościoła pamięci Cesarza Wilhelma

wejście do The Story of Berlin przy Kurfürstendamm

wejście do The Story of Berlin przy Kurfürstendamm

spacer w dawnym schronie przeciw atomowym jest punktem obowiązkowym podczas zwiedzania Berlina

zwiedzanie schronu przeciwatomowego to część The Story of Berlin

jednym z eksponatów w The Story of Berlin był trabant

jednym z eksponatów w The Story of Berlin był trabant

Po dawce poważnego zwiedzania czas na coś lżejszego, czyli udajemy się do nowoczesnego kompleksu biurowo-handlowego Europa-Center. Przyszliśmy tu obejrzeć wysoki na trzy piętra Zegar Przemijającego Czasu. Wykorzystuje on system naczyń połączonych, dzięki którym chronometr odmierza czas w dwuminutowym takcie. Dwa razy na dobę przelewa się ciecz do największego naczynia i cykl rozpoczyna się na nowo, dlatego warto tak jak my zaplanować odpowiednio czas i być tu na godzinę 13:00.

w The Story of Berlin nawet niechlubna część historii miasta jest poruszana w ciekawy sposób

w The Story of Berlin nawet niechlubna część historii miasta jest poruszana w ciekawy sposób

Zegar Przemijającego Czasu w centrum handlowym Europa-Center

Zegar Przemijającego Czasu w centrum handlowym Europa-Center

jeden z wieżowców w City West, dzielnicy najbardziej ekskluzywnych sklepów w Berlinie

jeden z wieżowców w City West, dzielnicy najbardziej ekskluzywnych sklepów w Berlinie

Czas, kolejny raz wskoczyć do autobusu i przetransportować się na Potsdamerplatz, który w tłumie ludzi całkowicie zmienił swój wygląd od poranku. Na początku ubiegłego wieku był to najruchliwszy plac Europy, potem betonowa zapora, a następnie szeroki pas śmierci przebiegający przez środek placu. Obecnie, plac jak każdy inny, dla nas bez większego zachwytu. Jesteśmy tu żeby odwiedzić taras widokowy na szczycie jednego z obecnych tu wieżowców. Kierujemy się na okazały budynek z czerwonej cegły i wjeżdżamy ekspresową windą na Panorama Point. Widok niesamowity. Można dokładnie obejrzeć odwiedzone wcześniej atrakcje, a także zaplanować plan dalszej wędrówki. I tak, po zejściu, szykuje nam się bogaty w atrakcje spacer. Najpierw Leipziger Platz, Bundesrat (wyższa izba parlamentu Republik Federalnej Niemiec), Ministerstwo Finansów oraz Berlińska Izba Poselska, wszystko monumentalne i ładnie wkomponowane. Potem wracamy do trasy przebiegu muru. Przy Niederkirchnerstraβe widzimy 200-metrowy odcinek przedniego muru berlińskiego o wysokości 3,6m. Tam oglądamy, wartą chwili zadumy, wystawę zorganizowaną w ruinach cel gestapo oraz Topografię Terroru. Niewielki, szklany budynek znajduje się w miejscu przesłuchań prowadzonych przez gestapo, a obecna tu wystawa przybliża nam realia tamtych czasów. Kontynuujemy spacer wzdłuż dawnego muru i dochodzimy do znanego turystycznie miejsca jakim jest Checkpoint Charlie. Rekonstrukcja przejścia granicznego położonego w centrum miasta pomiędzy sektorami radzieckim i amerykańskim, obecnie pilnowana przez dwóch panów, którzy za parę euro pozwalają się do siebie zbliżyć i zapozować do zdjęcia.

park Tiergarten widziany z Panorama Point przy Potsdamer Platz

park Tiergarten widziany z Panorama Point przy Potsdamer Platz

pozostałości Muru Berlińskiego można znaleźć w różnych punktach miasta

pozostałości Muru Berlińskiego można znaleźć w różnych punktach miasta

w Martin-Gropius-Bau można obecnie obejrzeć różne wystawy czasowe

w Martin-Gropius-Bau można obecnie obejrzeć różne wystawy czasowe

budynek Izby Parlamentarnej został świetnie zrekonstruowany

budynek Izby Parlamentarnej został świetnie zrekonstruowany

wystawy na temat propagandy III Rzeszy nie można ominąć

wystawy na temat propagandy III Rzeszy nie można ominąć

Checkpoint Charlie i przebrani za oficerów amerykańskich panowie to kolejny z punktów "must see"

Checkpoint Charlie to kolejny z punktów "must see"

Czas na ostatnią dzisiaj przejażdżkę autobusem. Postanawiamy złapać go z Gendarmenmarkt, czyli najładniejszego placu Berlina. I rzeczywiście moment wyjścia na plac można nazwać: wow. Olbrzymia przestrzeń otoczona pięknymi budowlami: Domem Koncertowym oraz kościołami, jest bardzo dobrze wkomponowana i na pewno zrobi na was wrażenie.

w taki sposób można było oglądać Euro 2016 w jednym z barów obok Checkpoint Charlie

w taki sposób można było oglądać Euro 2016 w jednym z barów obok Checkpoint Charlie

Französischer Dom to jeden z fantastycznych budynków przy Gendarmenmarkt

Französischer Dom to jeden z fantastycznych budynków przy Gendarmenmarkt

budynek berlińskiej Sali Koncertowej przy Gendarmenmarkt

budynek berlińskiej Sali Koncertowej przy Gendarmenmarkt

piwne duże rowery to atrakcja którą często można spotkać na ulicach Berlina

piwne duże rowery to atrakcja, którą często można spotkać na ulicach Berlina

Jedziemy dalej, na zupełnie odmienny architektonicznie plac Alexanderplatz. Kiedyś targowisko, dzisiaj miejsce tłumnie oblegane przez młodych ludzi. W tym miejscu zdecydowanie czuć ducha socjalizmu. Betonowe wieżowce i plac wyłożony płytami chodnikowymi, na każdym zrobią pożądane wrażenie. Jednak pod znakiem zapytania stoją losy wielu sąsiadujących z placem pokomunistycznych obiektów. Myślę, że miejsce to mimo iż już jest nie lada atrakcją turystyczną ciągle będzie można odkrywać na nowo. Nad placem góruje ponad 300-stu metrowa wieża telewizyjna. Jest to najwyższa budowla w Niemczech, a z jej położonego na 203 m tarasu widokowego podobno jest piękny widok na okolice. My widoki mamy już zaliczone, więc idziemy dalej. Szybka wizyta w Marienkirche, chwila wytchnienia przy Fontannie Neptuna, rzut oka na Berliner Rathaus, zwanym czerwonym ratuszem, spacer świetnie zrekonstruowaną dzielnicą św. Mikołaja i jesteśmy w Knoblauchhaus. Jest to przykład klasycystycznego budynku mieszczańskiego z XVIII wieku. Zwiedzanie tego przybytku jest darmową przyjemnością, więc żal nie skorzystać, a można dowiedzieć się jak wyglądało życie zamożnej rodziny tamtych czasów, nam się podobało.

Wieża telewizyjna to dobry punkt orientacyjny, widać ją z wielu miejsc Berlina

Wieża telewizyjna to dobry punkt orientacyjny, widać ją z wielu miejsc Berlina

okazały kościół z czerwonej cegły to Friedrichswerdersche Kirche

okazały kościół z czerwonej cegły to Friedrichswerdersche Kirche

Kościół Mariacki oraz Fontanna Neptuna także mieszczą się na Alexanderplatz

Kościół Mariacki oraz Fontanna Neptuna także mieszczą się na Alexanderplatz

Fontanna Neptuna to jeden z zabytków na Alexanderplatz

Fontanna Neptuna to jeden z zabytków na Alexanderplatz

w Knoblauchhaus możemy zobaczyć jak wyglądało życie zamożnej rodziny w XIX w.

w Knoblauchhaus możemy zobaczyć jak wyglądało życie zamożnej rodziny w XIX w.

Bardzo wiele osób w Berlinie porusza się na rowerach

bardzo wiele osób w Berlinie porusza się na rowerach

Spacer wzdłuż Szprewy i docieramy do Muzeum NRD. Prezentowane tu życie mieszkańców Niemieckiej Republiki Demokratycznej, przedstawione w sposób interaktywny zrobiło na nas naprawdę duże wrażenie. Jest to kolejne miejsce gdzie nie oglądamy eksponatów zza szybki, ale możemy wszystkiego dotknąć i powąchać. Sposób w jaki wykonana jest ekspozycja wręcz do tego zachęca, gdyż żeby dokładnie wszystko obejrzeć trzeba otworzyć wiele szuflad i różnych drzwiczek. Część przedmiotów jest dla nas nowa i dziwna, ale wiele z nich doskonale pamiętamy z domów naszych babć, w końcu o komunizmie też sporo wiemy z doświadczenia naszych rodzin, dlatego jest to muzeum które koniecznie trzeba odwiedzić.

pokój przesłuchań to jedna z wystaw Muzeum NRD

pokój przesłuchań to jedna z wystaw Muzeum NRD

w Muzeum NRD możemy dać się zamknąć w celi NRDowskiej Służby Bezpieczeństwa

w Muzeum NRD możemy też dać się zamknąć w celi NRDowskiej Służby Bezpieczeństwa

przykładowe mieszkanie w bloku z czasów NRD to jedna z atrakcji muzeum

przykładowe mieszkanie w bloku z czasów NRD to jedna z atrakcji muzeum

w Muzeum NRD jedną z atrakcji jest przejażdżka trabantem po osiedlu z czasów komunizmu

w Muzeum NRD jedną z atrakcji jest przejażdżka trabantem po osiedlu

Pierwszy dzień zwiedzania Berlina dobiega końca. Autobus, którym jeździmy skończył już swoje kursy na dzisiaj, a my wędrujemy na nasze miejsce noclegowe. Wybraliśmy przyjazny hostel w jednej z centralnych dzielnic miasta – Kreuzberg. Po drodze mamy jeszcze jedno z niewielu muzeów otwartych do godziny 20 (większość zamykają o 18) i na dodatek pozostała niecała godzina do jego zamknięcia, więc zwiedzamy je za darmo. Mowa tu o Muzeum Żydowskim. Srebrna bryła budynku i dezorientujące wnętrze to celowy zabieg architektów tego obiektu, którzy w ten sposób chcą nas zmusić do zastanowienia się nad losem niemieckich żydów. Muzeum to ma wiele ciekawych ekspozycji i na pewno jest warte zwiedzenia, jednak dla nas, mimo iż ciekawe, to jest to najmniej interesujące z dzisiaj odwiedzanych miejsc, ale pewnie jest to też kwestia zmęczenia.

w Muzeum Żydowskim możemy poznać historię niemieckich Żydów

w Muzeum Żydowskim możemy poznać historię niemieckich Żydów

nowoczesne budynki stylizowane na stare kamienice świetnie komponują się z zabytkami

nowoczesne budynki stylizowane na stare kamienice świetnie komponują się z zabytkami

       

Na zakończenie dnia małe piwko w jednym z wielu dostępnych tu barów i spróbowanie narodowej potrawy Niemców jaką jest kiełbasa z curry. Jak dla mnie szału nie ma, kiełbasa jak kiełbasa, za to na moim mężu piwo zrobiło spore wrażenie i chwile pozachwycał się nad jego smakiem, ale to też może być za sprawą zmęczenia

berlin day 1

Mapa zwiedzania Dzień 1 1- Potsdamer Platz, 2- Brama Brandenburska, 3- Reichstag, 4- Urząd Kanclerski, 5- Wyspa Muzeów, 6- Katedra Berlińska, 7- Kolumna Zwycietswa, 8- Muzeum Latarni Ulicznych, 9- Kaiser-Wilhelm-Gedachtnis-Kirche, 10- The Story of Berlin, 11- Topografia Terroru, 12- Checkpoint Charlie, 13- Gendarmenmarkt, 14- Alexanderplatz, 15- Wieża Telewizyjna, 16- Czerwony Ratusz, 17- Knoblauchhaus, 18- Muzeum NRD, 19- Muzeum Żydowskie

Wyspani zaczynamy kolejny intensywny dzień. Na dziś mamy zaplanowaną drugą – zieloną linię autobusu hop on hop off, ale już na dojściu do niej mijamy wiele atrakcji. Na początek fragment średniowiecznego muru miejskiego, kiedyś miał on podobno 1,2m szerokości podstawy i od 5 do 9 m wysokości. Dzisiaj nie robi aż takiego wrażenia, ale miło że dba się o jego pozostałości. Dalej mijamy Parochialkirche, czyli najstarszą barokową świątynie w Berlinie, kiedyś jeden z najpiękniejszych obiektów miasta, dziś także zachwyca swoją uroda, jednak naszą uwagę bardziej skupia przyległy do niej klimatyczny cmentarzyk. Jesteśmy też pełni podziwu, że od nagrobka do stolika barowego z pobliskiego budynku jest zaledwie parę metrów i nikomu to nie przeszkadza. Po raz kolejny Berlin pokazał nam że jest miastem tolerancyjnym i ugodowym co nam się bardzo podoba. Następny punkt na naszej trasie to Ruiny kościoła Franciszkanów. Niesamowite jak jedyna zachowana ściana o gotyckim uroku sąsiaduje z socjalistyczną zabudową. Jest to jeden z najstarszych zabytków miasta, a zachowanie ich w tym stanie, tzn. bez odbudowy, ma ogromny znaczenie symboliczne.

jedyny zachowany fragment średniowiecznego muru obronnego

jedyny zachowany fragment średniowiecznego muru obronnego

rzeka Sprewa i jeden z licznych statków którymi można wybrać się w rejs

rzeka Sprewa i jeden z licznych statków, którymi można wybrać się w rejs

Stary Ratusz był kiedyś siedzibą władz miasta

Stary Ratusz był kiedyś siedzibą władz miasta

cmentarz przy Parochialkirche

cmentarz przy Parochialkirche

Kierujemy się teraz do Spandauer Vorstadt, świetnie historycznie zachowanej, żydowskiej dzielnicy Berlina. Obecnie obszar ten słynie z wielu wieczornych rozrywek, a jego mieszkańcy to w większości młodzi ludzi. My przybyliśmy tu dla dwóch rzeczy. Pierwsza Hackesche Höfe – kompleks kamienic z początku XX w. Jak dla nas zabytek na skalę światową, bo nigdy wcześniej nie widzieliśmy tego typu architektury. Budynki z malowniczymi fasadami skupione są wokół ośmiu połączonych ze sobą dziedzińców. Oprócz mieszkań są tu galerie, sklepy, lokale gastronomiczne a nawet teatr. Przechadzka po dziedzińcach obowiązkowa. Drugą atrakcją dzielnicy jest Nowa Synagoga, jej pozłacaną kopułę już dawno widzieliśmy z daleka. Moza tu obejrzeć ekspozycję mówiącą o historii i odbudowie obiektu, pospacerować pod kopułą oraz najciekawsze, czyli obejrzeć dziedziniec, na którym osiem marmurowych kolumn wyznacza dawne miejsce przechowywania tory. Sama synagoga jest ciekawym obiektem, natomiast wciśniecie jej w gęstą zabudowę, tak naprawdę nie pozwala nam obejrzeć jej z zewnątrz, co po obiecującym z daleka wyglądzie kopuły, trochę nas rozczarowało.

Hackesche Hofe to kompleks kamienic z ośmioma połączonymi ze sobą dziedzińcami

Hackesche Hofe to kompleks kamienic z ośmioma połączonymi ze sobą dziedzińcami

oglądając pozostałości Nowej Synagogi możemy wyobrazić sobie ogrom tego budynku

oglądając pozostałości Nowej Synagogi możemy wyobrazić sobie ogrom tego budynku

historia ruin kościoła Franciszkanów sięga średniowiecza

historia ruin kościoła Franciszkanów sięga średniowiecza

osiem marmurowych kolumn wyznacza dawne miejsce przechowywania tory w Nowej Synagodze

osiem marmurowych kolumn wyznacza dawne miejsce przechowywania tory w Nowej Synagodze

cmentarz przy Parochialkirche graniczy z budynkami mieszkalnymi i restauracją i nikomu to nie przeszkadza

cmentarz przy Parochialkirche graniczy z budynkami mieszkalnymi i restauracją, nikomu to nie przeszkadza

Czas złapać autobus. Najpierw jedziemy dalej przez żydowską dzielnicę, dowiadując się wiele ciekawych o niej rzeczach. Potem zmieniamy klimat na Friedrichshain, czyli robotnicze osiedla i NRD w całej swojej okazałości. Z pokładu autobusu dokładnie oglądamy wszystko co jest tu najważniejsze. Przede wszystkim szeroką na 90 m, wzorowaną na monumentalnej architekturze alei moskiewskich Karl-Marx-Alle, otoczoną monstrualnymi, ale prostymi w formie gmachami. Mieszkania w nich, z parkietem, telefonem i zsypem na śmieci, uchodziły w latach 50-tych XX w za bardzo luksusowe. Znajdują się tu znane obiekty takie jak Kino International, kiedyś największe w kraju oraz Cafe Moskau, która jako jedyna z siedmiu kawiarń o tej nazwie, przetrwała zmianę ustroju. Na uwagę zasługuje także owalny Strausberger Platz, gdzie przyległe do niego dwa trzynastopiętrowe budynki, kojarzą się z wieżami bramy prowadzącej do historycznej części miasta.

Friedrichstad Palast to jeden z największych teatrów w Europie

Friedrichstad Palast to jeden z największych teatrów w Europie

Cafe Moskwa, dawniej reprezentacyjne miejsce w Berlinie

Cafe Moskwa, dawniej reprezentacyjne miejsce w Berlinie

w Kinie International w czasach NRD spotykali się dygnitarze partyjni żeby oglądać premiery filmów

w Kinie International w czasach NRD spotykali się dygnitarze partyjni

monumentalne trzynastopiętrowe budynki przy Strausberger Platz

monumentalne trzynastopiętrowe budynki przy Strausberger Platz

Autobusem szybko zmieniamy dzielnicę na kolejną, oglądając Berlin od strony przemysłowej i parkowej. Kierujemy się w stronę atrakcji miasta pt. must see, czyli East Side Gallery. Spacerując po mieście w wielu miejscach możemy spotkać fragmenty z rozebranego muru. Są to symbole mówiące nam nie zapominajcie o przeszłości a ich usytuowanie, czasami naprawdę daje do myślenia. Tu spotykamy najdłuższy, bo 1316-sto metrowy oryginalnie usytuowany fragment muru. Po zjednoczeniu Niemiec ponad stu artystów, pracowało wspólnie nad stworzeniem najdłuższej galerii świata pokrywając mur swoimi dziełami. 106 obrazów ma stanowić komentarz do wydarzeń z przełomu lat 1989-1990. Jednym ze sławniejszych dzieł jest Pocałunek Breżniewa i Honeckera, a spacer wzdłuż muru należy do całkiem przyjemnej odmiany po dłuższym siedzeniu w autobusie.

East Side Gallery to zbiór graffiti wykonanego na najdłuższym zachowanym fragmencie Muru Berlińskiego

East Side Gallery - graffiti na najdłuższym zachowanym fragmencie Muru Berlińskiego

Pocałunek Breżniewa i Honeckera to najsłynniejszy mural w East Side Gallery

Pocałunek Breżniewa i Honeckera to najsłynniejszy mural w East Side Gallery

Kolumna Zwycięstwa w centrum parku Tiergarten

Kolumna Zwycięstwa w centrum parku Tiergarten

Theodor-Heuss-Platz w zachodniej części Berlina

Theodor-Heuss-Platz w zachodniej części Berlina

Ostatnia przejażdżka po rejonach już przez nas widzianych, tylko utrwala pozytywne emocje z Berlina. Przed nami jeszcze dreptanie do jednego z najlepszych muzeów miasta, mowa tu o Muzeum Techniki. Jest to chyba największy tego typu obiekt w jakim byliśmy. Zgromadzono eksponaty z ponad stu różnych instytucji. Znaleźć tu można takie cacka jak maszynę szyfrującą Enigma, model komputera z 1938 czy samolot transportowy Douglas C-47. Wszystko to urządzone w ciekawych wnętrzach nowego obiektu, starego budynku fabrycznego oraz w dawnych parowozowniach. Eksponaty naturalnej wielkości takie jak samoloty czy wagony kolejowe robią na nas niesamowite wrażenie. W muzeum spędzamy prawie dwie godziny, czyli aż do jego zamknięcia, a to i tak niewiele czasu na dokładne obejrzenie tego wszystkiego. Zdecydowanie warto tu przyjechać i na pewno jest to ważny punkt na turystycznej trasie zwiedzania Berlinie.

wystawa na temat telewizji w Muzeum Techniki

wystawa na temat telewizji w Muzeum Techniki

gdański akcent w Niemieckim Muzeum Techniki

gdański akcent w Niemieckim Muzeum Techniki

wystawa morska i prawdziwe statki robią duże wrażenie

wystawa morska i prawdziwe statki robią duże wrażenie

w dawnej parowozowni podziwiamy zabytkowe lokomotywy

w dawnej parowozowni podziwiamy zabytkowe lokomotywy

w holu wejściowym Muzeum Techniki wita nas awionetka

w holu wejściowym Muzeum Techniki wita nas awionetka

drugą dużą wystawą w Muzeum Techniki jest wystawa poświęcona lotnictwu

drugą dużą wystawą w Muzeum Techniki jest ekspozycja poświęcona lotnictwu

Na nas jednak już czas. Metrem jedziemy na dworzec autobusowy. Wysiadamy jednak przystanek wcześniej żeby móc jeszcze chwilkę pospacerować po placach i ulicach tego wspaniałego miasta. Berlin zaskoczył nas wiele razy. Wiedzieliśmy, że będzie tu dużo do zobaczenie, ale nie spodziewaliśmy się, że praktycznie wszystko będzie tak interesujące i świetnie przygotowane. Chyba żadne inne miasto nie ma tak bogatej i ciekawej historii. To jakby połączyć wojenne dzieje Warszawy z socjalistycznymi losami Gdańska. Tu, to wszystko mamy w jednym miejscu, przecinające się nawzajem. Do tego świetnie dobrani architekci którzy przez lata dbali o spójny i bogaty wystrój miasta. Także muzea są tu na najwyższym poziomie i uważam je za najlepsze jakie kiedykolwiek miałam okazje odwiedzać. Jedynie kulinarne zapędy Niemców do kartofli i kiełbasy nie wzbudzają we mnie zachwytu, ale nadrabiają to dobrym piwem, wiec nie jest najgorzej.

Kiełbasa z curry to berliński przysmak, którego trzeba spróbować

kiełbasa z curry to berliński przysmak, którego trzeba spróbować

fragmenty Muru Berlińskiego można spotkać także w północnych dzielnicach Berlina

fragmenty Muru Berlińskiego można spotkać także w północnych dzielnicach Berlina

przeszklona fasada głównego dworca kolejowego w Berlinie

przeszklona fasada głównego dworca kolejowego w Berlinie

Mural propagujący system socjalistyczny na budynku po dawnej wschodniej stronie miasta

mural propagujący system socjalistyczny na budynku po dawnej wschodniej stronie miasta

Berlin, miasto tak nam bliskie i historycznie i geograficznie, że warto poświęcić chociażby weekend na jego zobaczenie. Nie jest to łatwe zwiedzanie, bo ogromna ilość atrakcji w tak krótkim czasie, logistycznie jest naprawdę ciężka do zaplanowana. Nam jednak udało się zobaczyć naprawdę dużo, ale wiem, że są miejsca do których jeszcze nie dotarliśmy jak np. Charlottenburg ze wspaniałym Pałacem i dlatego wiem także, że nieprędko, ale na pewno tu jeszcze wrócimy. A tymczasem, lekko zmęczeni bardzo przyjemnie wspominamy to ułożone i zadbane miasto. Polecamy.

berlin day 2 z nr

Mapa zwiedzania Dzień 2 1- fragmenty muru miejskiego, 2-Parochialkirche, 3- Ruiny kościoła Franciszkanów, 4- Hackesche Hofe, 5- Nowa Synagoga, 6- Karl-Marx-Allee, 7- East Side Gallery, 8- Niemieckie Muzeum Techniki

czerwiec 2016

Kliknijcie w poniższą reklamę, przybliży to naszą następną podróż Dziękujemy! 🙂

  • Petrykivka

    Tak! Berlin czesto jest pomijany, a duużo oferuje. Ja uwielbiam te miasto! Ono żyje.

    • http://tourandclimb.pl TourAndClimb

      O tak, w Berlinie zdecydowanie nie można się nudzić 🙂

  • http://lady-och-mistrzyni.blogspot.com/ Lady Och Mistrzyni

    Przez Berlin przejeżdżałam kilka razy, ale nigdy nie miałam okazji pozwiedzać. Zdjęcia mnie zachęciły, no i ten berliński przysmak 😉 Przy najbliższej okazji zatrzymam się tam na dłużej.
    Pozdrawiam

    • http://tourandclimb.pl TourAndClimb

      Polecamy bo naprawdę warto 🙂