AcroYoga – początki

Nasza droga w stronę Acroyogi była dosyć kręta, ale szybko ją pokonaliśmy. Pewnego razu postanowiliśmy kupić sobie nową zabawkę, był to slackline (taśma, którą rozpina się pomiędzy dwoma punktami i próbuje po niej chodzić). Po pierwszych nieudanych próbach przejścia całej długości taśmy, zajrzeliśmy do Internetu w celu poszukania filmów instruktażowych. Zamiast tego znaleźliśmy jogę na slacklinie. Zaczęliśmy próbować, niestety z marnym skutkiem. Przeczesując dalej stronę youtube natrafiliśmy na filmy prezentujące Acroyogę. Spodobało nam się od razu i szybko postanowiliśmy spróbować. Był to wrzesień 2015 roku. Ku naszemu zdziwieniu wszystkie podstawowe pozycje wychodziły nam bez problemu. No to brnęliśmy w to dalej. Na Facebooku natknęliśmy się na informacje o warsztatach, które miały odbyć się w listopadzie w Warszawie. Pojechaliśmy. Okazało się, że większość uczestników to ludzie praktykujący już od dawna, ze zdziwieniem stwierdziliśmy, że za bardzo nie odstajemy od grupy co nas mocno zmotywowało i zachęciło do dalszej praktyki.

Tak właśnie zaczęła się nasza przygoda z Acroyogą. Sprawia nam to olbrzymią przyjemność, a satysfakcja z wykonywania coraz to nowszych i fajniejszych pralek (przejść pomiędzy pozycjami) jest nie do opisania. Uwielbiamy wymyślać nowe rzeczy, a zabawa przy różnych dziwnych upadkach tez jest bardzo ciekawą rozrywką. Poniżej parę naszych pierwszych fotek z Acroyogi, wykonanych w październiku 2015 roku, na czysto wspinaczkowym wyjeździe do Hiszpanii na Costa Blanca.

TOURandCLIMB-acroyoga-montesa03 TOURandCLIMB-acroyoga_-_calp03 TOURandCLIMB-acroyoga_-_calp02 TOURandCLIMB-acroyoga-montesa01 TOURandCLIMB-acroyoga-montesa02 TOURandCLIMB-acroyoga_-_calp01